Wszystko wydarzyło się tuż po godzinie 9 rano, 8 czerwca. Kołobrzeżanie szli chodnikiem. Nagle zatrzęsła się ziemia, rozległ się trzask i ogromne drzewo przewróciło się, przygniatając ich.
Pierwszy do pomocy ruszył pan Maciej, który, siedząc w biurze, nagle usłyszał huk. — Próbowałem wyciągnąć poszkodowanych, ale nie dało rady. Szczególnie pan był mocno przygnieciony przez grubą gałąź. Kobieta przyjęła na siebie główny ciężar pnia. Słychać było, jak drzewo nadal się łamie i pęka — mówił “Faktowi”.
Drzewo spadło na ludzi w Kołobrzegu. Dlaczego doszło do tragedii?
Na ratunek ruszyli strażacy, pogotowie i policja. Dzięki szybkiej akcji ratunkowej udało się wydostać poszkodowanych spod drzewa. Jak informuje Natalia Dorochowicz, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie, oboje byli przytomni. — 62-letni mężczyzna doznał urazu barku i ramienia, a 53-letnia kobieta urazu głowy, kręgosłupa, brzucha i nogi. Stan pacjentów był stabilny. Po udzieleniu pomocy medycznej zostali przewiezieni do szpitala w Kołobrzegu — przekazuje Dorochowicz.
Wielu mieszkańców Kołobrzegu nie kryje zaskoczenia. Jak to możliwe, że w dzień bez wiatru i gwałtownej pogody drzewo samo się przewróciło? Okazuje się, że winne były spróchniałe korzenie, które nie wytrzymały ciężaru potężnej lipy. Każdy, kto spojrzał na przewrócone drzewo, mógł zobaczyć, w jakim było stanie.
Drzewo przygniotło mieszkańców na chodniku. Rzecznik miasta mówi o kontrolach
Miasto zapewnia, że drzewa są regularnie kontrolowane. — Wszystkie drzewa w Kołobrzegu są pod ścisłym nadzorem. To konkretne miało piękną, zieloną koronę. Nie było żadnych oznak choroby czy pęknięć. Nawet specjalistyczny tomograf nie wykazał uszkodzeń pnia, a korzenie są trudniejsze do zbadania — wyjaśnia Michał Kujaczyński, rzecznik miasta.
Sprawa została przekazana do ubezpieczyciela miasta. Poszkodowana para być może będzie ubiegać się o odszkodowanie, bo to miasto odpowiada za stan drzew na swoim terenie.
Tym razem skończyło się na strachu i poważnych, ale niezagrażających życiu obrażeniach. Gdyby nie zaparkowane obok samochody, które przejęły na siebie część uderzenia, ta historia mogłaby mieć tragiczny finał.
/5
Gryń Przemysław / newspix.pl
Lipa rosnąca w Kołobrzegu tuż obok ulicy Łopuskiego przewróciłą się na parę, idąca po chodniku.
/5
Gryń Przemysław / newspix.pl
Na szczęście pień zaparł się o stojące samochody, co prawdopodobnie uratowało życie parze.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







