W Szczyrku zginęło osiem osób. Skazani chcą kary dla przełożonych

0
1

Do tragedii doszło 9 grudnia 2019 r. w Szczyrku. W wyniku eksplozji gazu całkowicie zniszczony został dom, a pod gruzami zginęło osiem osób, w tym czworo dzieci.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Katastrofa w Szczyrku. Sąd prawomocnie skazał pięć osób

Śledztwo i proces wykazały, że bezpośrednią przyczyną katastrofy było uszkodzenie gazociągu podczas wykonywania przewiertu pod drogą. Na ławie oskarżonych zasiedli zarówno ludzie związani z przewiertem, jak i osoby odpowiedzialne za nieprawidłowości przy rozbudowie sieci gazowej oraz dokumentacji tej inwestycji.

Paulina F. i jej upiorny sekret. W zamrażarce znaleziono płód

Prawomocnie skazani zostali: Roman D., szef firmy odpowiedzialnej za przewiert — na 6 lat więzienia, Marcin S., który wykonywał przewiert — na 4 lata, oraz jego pomocnik Józef D. — ostatecznie na 2 lata więzienia.

Pozostała trójka oskarżonych — Marcin K., Jakub K. i Ewa K. — usłyszała kary po 4 lata i 2 miesiące więzienia. Wobec wszystkich orzeczono także dziesięcioletni zakazy wykonywania zawodu i obowiązek wypłaty zadośćuczynień oraz odszkodowań dla poszkodowanych.

Podała dziecku zatruty sok. 8-letni chłopczyk nie żyje

Skazani przerywają milczenie. “Wykonywaliśmy tylko polecenia”

To jednak nie kończy sporu o odpowiedzialność za tę tragedię. W programie “Interwencja” w Polsacie skazani pan Józef i Marcin przekonują dziennikarzy, że nie byli autorami decyzji, które doprowadziły do katastrofy.

Według nich wykonywali wyłącznie zadanie zlecone im przez przełożonych i nie mieli wiedzy, że pod ziemią znajduje się już czynny gazociąg.

Skazani twierdzą, że nie mieli dostępu do pełnej wiedzy o stanie uzbrojenia terenu. Pan Józef mówi wprost, że na mapie widniała informacja, iż gaz i woda są “projektowane”, ale — jak twierdzi — nie miał świadomości, że gazociąg fizycznie już istnieje i jest napełniony. Położono go kilka tygodni wcześniej, bez odpowiednich zezwoleń.

Dodają, że gdyby wiedzieli o gazociągu, wykonaliby wykop otwarty, co zakładał pierwotny projekt. Wtedy pracownicy zobaczyliby ułożoną rurę dużo szybciej, jeszcze przed jej uszkodzeniem. Zdaniem pana Marcina i Józefa katastrofa była skutkiem nie tylko samego przewiercenia rury, ale również wcześniejszych decyzji technicznych i organizacyjnych podjętych ponad ich głowami.

Mężczyźni przekonują, że wykonywali jedynie polecenia osób z góry.

Dla panów Józefa i Marcina sprawa nie kończy się wraz z ogłoszeniem prawomocnego wyroku. Obaj mówią o ciężarze psychicznym, który noszą od dnia katastrofy. Wspominają, że po wybuchu próbowali ratować ludzi i do dziś mają w głowie obraz “tamtego ognia”. Pan Józef mówi wręcz, że ma to “codziennie w głowie”.

Wybuch gazu zabił całą rodzinę. Sprawą znowu zajmuje się prokuratura

Kwestia ewentualnego ukarania także osób decyzyjnych pozostaje otwarta. Sprawą zajmuje się Prokuratura Regionalna w Katowicach.

15-latka z Rumi zatrzymana po brutalnym ataku. Grozi jej 20 lat więzienia

/5

Dron Mavic2Pro/dji-ars.pl / Edytor

Wybuch gazu zmiótł dom z powierzchni ziemi.

/5

Śląski Urząd Wojewódzki / Twitter

Wśród ofiar było czworo dzieci.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl