Wakacje nad Bałtykiem nie muszą nas zrujnować. Pensjonaty kuszą cenami

0
1

Wielu Polaków myśli, że wakacje nad Bałtykiem to luksus, na który stać nielicznych. Tymczasem nie trzeba od razu rezerwować pokoju w słynnym hotelu w Pobierowie, gdzie za nocleg w sezonie trzeba zapłacić nawet ponad 1500 zł za dobę! Za podobną kwotę można mieć tygodniowy pobyt w wygodnym pensjonacie lub domu gościnnym. I to w bardzo dobrych warunkach!

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jeszcze w latach 90. większość turystów wynajmowała pokoje w pensjonatach lub prywatnych domach. Hotele były dla wybranych, a i tak trudno było tam o wolne miejsca. To były czasy, kiedy łazienka na korytarzu była normą, a o wygodach można było tylko pomarzyć.

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Nadmorskie pensjonaty oferują w zasadzie już tylko pokoje z własną łazienką, telewizorem, lodówką oraz balkonem. Do tego często można korzystać z ogrodu, placu zabaw czy wspólnej kuchni. I wszystko to za przyzwoite pieniądze!

Sprawdziliśmy ceny w Dźwirzynie

Pani Joanna prowadzi w Dźwirzynie dom wakacyjny “11 Dębów”. — U nas dwuosobowy pokój z łóżkiem małżeńskim w sezonie kosztuje 250 zł za dobę, poza sezonem 160 zł — mówi właścicielka. Goście mają do dyspozycji telewizor, lodówkę, czajnik, własny balkon i dostęp do kuchni. — Z naszej oferty korzystają głównie seniorzy, a rodziny z dziećmi przyjeżdżają w zasadzie w sezonie — dodaje pani Joanna. Na najmłodszych czeka plac zabaw, a starsi mogą odpocząć w ogrodzie.

Podobną ofertę ma pani Małgorzata z pensjonatu “Biały Domek”. Tu nocleg dla dwóch osób w szczycie sezonu kosztuje 260 zł. W cenie jest przestronny pokój, łazienka, parking i bliskość morza. Często w ofercie takich pensjonatów są również darmowe rowery, leżaki czy parawany.

Jeszcze tańszą opcję znajdziemy u pani Bożeny, która prowadzi dom gościnny “U Bożeny i domki”. — Każdy pokój ma własną łazienkę, telewizor, lodówkę i czajnik. W sezonie za dobę trzeba zapłacić 200 zł. Goście mają dostęp do kuchni, w której mogą nawet smażyć ryby, bo zapach nie przechodzi do pokoi — zapewnia właścicielka.

Starzy goście to podstawa

Jak twierdzi pani Bożena, z jej usług korzystają głównie goście, którzy przyjeżdżają do niej od lat.

— Duża część osób, która u nas wypoczywa w sezonie, to są osoby przyjeżdżające do nas od lat lub takie, którym ktoś polecił nasz dom gościnny — zapewnia.

Uważa, że kiedyś turystom wystarczyła piękna plaża i słonce. Dzisiaj dla wielu z nich to już za mało. Wielu woli zapłacić więcej i spędzić swoje wakacje w hotelu, gdzie w razie braku pogody mogą iść na basen lub do SPA. Za takie wczasy trzeba jednak sporo zapłacić.

Pomimo rosnącej konkurencji ze strony coraz większej liczby nadmorskich hoteli właściciele pensjonatów w sezonie nie narzekają na brak gości.

— Ja w zeszłym sezonie w lipcu i sierpniu miałam praktycznie wszystkie pokoje wynajęte — informuje pani Joanna. — Oprócz stałych gości staramy się pozyskiwać ciągle nowych.

Tu, jak się okazuje, jest spora konkurencja i każdy stara się przyciągnąć do siebie jak najwięcej turystów, tym bardziej, że oprócz pensjonatów i domów gościnnych na rynku pojawiła się duża liczba apartamentów. Teraz często o cenie noclegów w pensjonatach decyduje pogoda, bo wystarczy zapowiedź, że będzie padało i już telefony milkną.

—Jeśli nie ma pogody i widzę, że pokój stoi pusty, to wtedy robię jakąś promocję i obniżam cenę. Oczywiście jest tego pewna granica poniżej której już się to nie opłaca, bo trzeba później posprzątać pokój, wyprać pościel, a to są spore koszty

— twierdzi pani Joanna.

Problem z barkiem gości pojawia się jednak po sezonie i dlatego bardzo dużo tego typu obiektów zaraz po wakacjach zamyka się, żeby ponownie ruszyć dopiero w czerwcu.

Jedyny minus? W takich kwaterach trzeba samemu zadbać o posiłki. Ale czy to naprawdę kłopot? Nad morzem nie brakuje barów i jadłodajni, gdzie dwudaniowy obiad kosztuje około 30 zł. A jeśli pogoda dopisze, to kto chciałby siedzieć w kuchni, zamiast wylegiwać się na plaży?

A może luksus?

Oczywiście, w dużych hotelach znajdziemy strefy SPA i inne atrakcje na niepogodę. Ale za taki luksus trzeba słono zapłacić. Wybierając pensjonat lub dom gościnny, można naprawdę sporo zaoszczędzić i cieszyć się udanym urlopem bez stresu o domowy budżet.

Nie dajcie się zwieść paragonom grozy! Wystarczy dobrze poszukać, by znaleźć wygodny pokój nad morzem w cenie od 200 do 260 zł za dobę. To świetna alternatywa dla drogich hoteli. Wygoda, czystość i miła atmosfera — wszystko to czeka na polskim wybrzeżu. Wakacje nad Bałtykiem nie muszą kosztować majątku!

Stary obraz skrywał tajemniczy wpis sprzed ćwierć wieku

Wyhodował najszybszego gołębia na świecie

Gmina ostrzega przed pumą grasującą w lesie

/8

Gryń Przemysław / newspix.pl

W domu gościnnym “U Bożeny i domki” za dwuosobowy pokój z łazienką zapłacimy 200 zł na dobę.

/8

Gryń Przemysław / newspix.pl

Za taki pokój z łazienką dla dwóch osób, z telewizorem, lodówka i czajnikiem w szczycie sezonu zapłacimy 200 zł za dobę.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl