Botoš zmarł 15 lutego w wieku 54 lat. Lokalne media podawały, że wcześniej przebywał w szpitalu i przeszedł skomplikowaną operację. Przyczyną śmierci były powikłania zdrowotne i udar. Wieść o jego śmierci błyskawicznie dotarła do Romów w całej Słowacji.
W czwartek w centrum Koszyc odbyły się uroczystości pogrzebowe. Złota trumna jechała przez miasto w przeszklonym karawanie. Na trumnie spoczywał wieniec z napisem “kamastu dade”, czyli “kochamy cię, tatusiu”.
Kondukt przeszedł spokojnie przez główną ulicę miasta. Żałobnicy szli w skupieniu. W środku pochodu jechał nowy mercedes klasy S. Orkiestra grała motyw z filmu “Ojciec chrzestny”, nadając ceremonii niemal filmowy charakter.
Wielu przechodniów zatrzymywało się na chodnikach. Wyciągali telefony. Robili zdjęcia i nagrywali wideo. Nie wszyscy znali zmarłego. Oprawa pogrzebu wzbudzała jednak duże zainteresowanie. Nad bezpieczeństwem czuwali policjanci i straż miejska.
Pierwszy taki król na Słowacji
Robert Botoš został koronowany na króla Romów w kwietniu 2014 r. w Koszycach. Była to pierwsza taka koronacja w historii Słowacji. Podczas ceremonii złożył przysięgę, że będzie dążył do jedności romskiej społeczności i reprezentował ją wobec władz państwowych.
Znany był z wystąpień publicznych i udziału w wydarzeniach religijnych oraz społecznych. W 2021 r. uczestniczył w spotkaniu z papieżem Franciszkiem podczas wizyty w koszyckiej dzielnicy Luník IX, jednej z największych romskich osad w kraju.
Pochowany bez pieniędzy i złota
Rodzina podkreślała, że mimo symboliki złotej trumny Botoš został pochowany bez pieniędzy i bez złota. Decyzja miała zapobiec spekulacjom i podkreślić, że uroczystość miała charakter godny, a nie demonstracyjny.
Na razie nie wiadomo, kto zostanie jego następcą. — Musi upłynąć trochę czasu — mówił po pogrzebie jego bratanek. W romskiej tradycji wybór przywódcy wymaga zgody starszyzny i autorytetów społeczności.
Tak wyglądał przejazd konduktu przez centrum Koszyc:
Zobacz też:
Elżbieta Zapendowska wraca do TVP. Wiemy, w jakim programie weźmie udział
Nowojorska turystka ginie na szlaku. Pomoc przyjeżdża za późno
Samolot z Warszawy do Egiptu zawraca zaraz po starcie. Chwile grozy na pokładzie
/8
PAP/ROBERT NEMETI /EPA
Przeszklony karawan z 1890 r. przejeżdża przez centrum Koszyc. Złota trumna była widoczna dla wszystkich.
/8
PAP/ROBERT NEMETI /EPA
Cztery białe konie prowadzą kondukt żałobny ulicami słowackich Koszyc.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



