Koszmarna śmierć polskiego strażaka pod Paryżem. “Trudno uwierzyć w to, co się wydarzyło”

0
2

Do strasznego wypadku doszło w sobotę 29 listopada 2025 r. około godziny 17.20 w miejscowości Feucherolles w departamencie Yvelines, na zachód od Paryża. Z informacji francuskich dziennikarzy wynika, że Polak został potrącony w pobliżu szkółki drzew przy drodze D307.

Na miejsce przybyło kilkunastu strażaków i pogotowie ratunkowe, ale nie udało się uratować 27-latka. Niespełna godzinę później, o godz. 18.15, mężczyzna zmarł. — Kiedy przybyliśmy na miejsce, mężczyzna miał zatrzymane krążenie, nie oddychał — poinformowali francuscy ratownicy.

Natomiast kierowca pojazdu, 48-letni mężczyzna, został przewieziony w stanie szoku do szpitala w Poissy.

Polak potrącony we Francji. Nie żyje Andrzej Janas, druhowie żegnają kolegę

O śmierci swojego kolegi poinformowali druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Lublicy. Podkreślili, że zapisał się on w pamięci współpracowników jako osoba, która nie tylko z oddaniem służyła innym, ale także wnosiła pozytywną energię do otoczenia, czyniąc świat lepszym miejscem.

— Trudno uwierzyć, że już go nie zobaczymy. Jego uśmiechu – szczerego, zaraźliwego, takiego, który potrafił rozjaśnić nawet najcięższy dzień. Był wyjątkowym człowiekiem: zawsze pogodny, zabawny, pełen dobrej energii — napisali druhowie w mediach społecznościowych, wspominając swojego przyjaciela. I przekazali najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. — Będzie nam Ciebie bardzo brakowało. Do zobaczenia, Bracie! Cześć Twojej pamięci — zakończyli swój wpis.

Zobacz także: Szczegóły głośnej zbrodni na Nowym Świecie. Pan Bartosz stał 10 metrów obok. Oto jego relacja

/1

OSP Lublica / Facebook

Nie żyje Andrzej Janas. Polak zginął w dramatycznych okolicznościach pod Paryżem.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl