Film z napadu obiegł sieć. Poraża zuchwałością sprawców, ale też strachem, który sparaliżował otoczenie. Przez ponad minutę napastnicy mieli uliczkę tylko dla siebie. Tyle im wystarczyło, aby zrealizować swój plan.
Na nagraniu widać, jak jeden z mężczyzn z impetem rozbija szybę wystawową potężnym młotem. Drugi w tym czasie czeka z niebieską torbą, do której po chwili zaczęli ładować łupy. Pracownicy nie stali bezczynnie. Widać, jak próbują w pośpiechu ściągać kosztowności do środka. W pewnym momencie jedna z pracownic chce uderzyć napastnika pudełkiem. Desperacki gest, ale świadczący o tym, że nie zamierzali oddać wszystkiego bez walki.
Napastnicy zgarnęli, co tylko zdołali, po czym rzucili się do ucieczki brukowaną uliczką, pełną butików i kawiarni, znikając w jednym z pobliskich zaułków.
Zuchwały napad na sklep jubilerski. Rabusie nie boją się niczego:
Sklep istnieje od 45 lat. Teraz obiecuje, że się nie podda
Choć rabusie nadal są na wolności, kilka dni po napadzie głos zabrali właściciele saloniku jubilerskiego. W rozmowie z “The Standard” powiedzieli: — To było dla nas wszystkich bardzo trudne doświadczenie. Jesteśmy lokalnym, niezależnym sklepem jubilerskim, działającym w Richmond od ponad 45 lat. Otrzymaliśmy ogromne wsparcie i wyrazy solidarności. To dla nas bardzo ważne. Czujemy, że dobro wciąż przeważa nad złem i nie możemy się doczekać powrotu do normalności.
Właściciele zapewniają, że wszystkie przedmioty należące do klientów, zarówno te zamówione, jak i oddane do komisu czy nieodebrane, były w czasie napadu bezpiecznie przechowywane w sejfach. Nic z nich nie zginęło.
Policja apeluje o pomoc
Londyńska policja 5 lutego poinformowała, że żaden ze sprawców nie został jeszcze zatrzymany. Zabezpieczono jednak samochód, który mógł służyć jako pojazd do ucieczki. Trwa analiza.
— Wiem, że tego typu zdarzenia mogą wywoływać duży niepokój wśród mieszkańców i lokalnych firm — mówi Craig Knight, szef rewiru policji w Richmond. — Chcę zapewnić, że zrobimy wszystko, by sprawcy odpowiedzieli za swoje czyny. Prowadzimy wiele wątków śledczych.
Nawet Tom Cruise uznał, że luksusowy Londyn już nie jest bezpieczny
Kilka dni przed napadem w Richmond, do innego zuchwałego ataku doszło w Knightsbridge, jednej z najdroższych dzielnic centralnego Londynu. Luksusowy butik Rolexa został tam zaatakowany przez uzbrojonych w młoty i maczety sprawców.
W tym samym budynku, nad sklepem, mieszkał Tom Cruise. Po incydencie gwiazdor postanowił opuścić swoją wartą 35 mln funtów rezydencję, którą dotąd traktował jako brytyjską bazę. Jak donoszą media, aktor “uznał, że okolica przestała być bezpieczna” i błyskawicznie się wyprowadził.
Alberto Pizzoli / AFP
Knightsbridge to nie tylko sąsiedztwo Harrodsa i Hyde Parku. To strefa snobizmu poziom platinum, wyżej są już tylko prywatne wyspy i odrzutowce.
Dla kontrastu, Richmond, choć położone na zachodnich obrzeżach miasta, uchodzi za prestiżową i spokojną dzielnicę willową. Ale jak pokazują ostatnie wydarzenia, nawet tam nie ma gwarancji bezpieczeństwa.
Zobacz też:
Popularny szlak w Karkonoszach. Turyści pytają o nietypowe zasady
Ciało 18-letniej Urszuli znaleziono pod gołym niebem. Śledczy badają każdy trop
Konduktor śmiertelnie pobity przez pasażera. “Synowie widzieli śmierć ojca”
/1
– / Google Street View
To właśnie na tej eleganckiej uliczce w Richmond doszło do zuchwałego napadu na jubilera. W biały dzień, na oczach przechodniów.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



