Marzena z córką Polą zginęły w wypadku. Poruszony brat ujawnia nam, co go zbulwersowało

0
4

Dramat rozegrał się w środę, 28 stycznia, po godzinie 8 rano na DW nr 193 na wysokości miejscowości Studźce w kierunku Margonina (woj. wielkopolskie). Samochód osobowy, którym jechała pani Marzena z dwójką dzieci, zderzył się z ciężarówką. 43-letnia kobieta zginęła na miejscu. Jeden ze świadków ruszył na pomoc. Najpierw wyjął fotelik z płaczącym chłopcem, a potem wyniósł z wraku Polę. Dziewczynka zmarła w szpitalu. Obrażenia okazały się zbyt poważne.

Chodzież. Wypadek z dwoma ofiarami. Rodzina ma żal do świadków

Czytaj też: Grób pani Marzeny i Poli tonie w kwiatach. Słoneczka machają do Ciebie

W sieci pojawiło się nagranie zrobione przez jednego z kierowców. Udostępnienie go w internecie wzbudziło bardzo wiele negatywnych reakcji wzburzonych ludzi. Porażona tą sytuacją jest też rodzina zmarłej kobiety i dziewczynki.

Tylko jeden pan ratował z auta dzieci, reszta tylko patrzyła, a najgorsze, że jeden z mężczyzn nagrywał ze zdarzenia filmik, który teraz krąży po sieci

— mówi w rozmowie z “Faktem” zdruzgotany pan Sebastian, brat pani Marzeny.

Podkreśla, że takie zachowanie ludzi jest bezmyślne i jest objawem panującej znieczulicy. Dodaje, że powinno się ponosić odpowiedzialność za takie zachowanie.

Za nieudzielenie pomocy są kary. Niedawno człowiek, który kręcił i wrzucił do sieci film z wypadku, do którego doszło niedaleko Piły, został skazany prawomocnym wyrokiem za nieudzielenie pomocy

— podsumowuje pan Sebastian.

Zobacz też:

Dwa pociągi osobowe uderzyły w auto na przejeździe pod Ostrowem Wielkopolskim

Czarne flagi na budynkach Politechniki Warszawskiej. Wiemy, dlaczego je powieszono. Znak żałoby

/3

P.F.Matysiak / newspix.pl

Mama i córka zginęły w wypadku.

/3

P.F.Matysiak / newspix.pl

Na grobie są też zabawki.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl