Ta historia wydarzyła się w środę, 11 lutego, w Szczecinku. Było po godz. 23, gdy w jednym z bloków w centrum miasta znaleziono zwłoki 48-letniego mężczyzny.
Makabryczne odkrycie w Szczecinku. W mieszkaniu znaleziono zwłoki
Okoliczności są dramatyczne. 48-latek od soboty, 7 lutego, nie pojawiał się w pracy. Policjantów o wszystkim powiadomił jego pracodawca. Mówił, że w żaden sposób nie może się z nim skontaktować.
Przeczytaj także: “Sześć godzin leżała na torach, zanim znaleziono jej ciało”. Tragiczny finał podróży do sanatorium
Zaniepokojony pracodawca osobiście przyszedł do naszej komendy. Martwił się o swojego pracownika. Nie pojawiał się w pracy i od soboty nie było z nim kontaktu. Policjanci natychmiast pojechali pod wskazany adres zamieszkania przy ul. Lipowej
— przekazała “Faktowi” sierż. Magdalena Pająk z Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku.
Od kilku dni nie pojawiał się w pracy. Pracodawca powiadomił policję. Smutny finał
Nikt jednak nie otwierał drzwi. Mężczyzna mieszkał na drugim piętrze. Na pomoc wezwano strażaków. Siłą trzeba było wejść do środka.
Przeczytaj także: 80-latka wezwała taksówkę, pojechała z domu seniora do syna. Interweniowała policja
Wtedy ujawniono zwłoki 48-latka. Policjanci, pod nadzorem, prokuratora ustalają okoliczności jego śmierci. Ciało zabezpieczono do sekcji zwłok. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich
— mówi nam pani sierżant.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





