Tłusty czwartek. We Wrocławiu niektórzy stali po pączki półtorej godziny

0
2

Poranne objazdy po cukierniach i sklepach we Wrocławiu pokazały, że tłusty czwartek niezmiennie cieszy się ogromną popularnością. Przed wieloma punktami nie było śladu po słynnych, długich kolejkach, ale w kilku miejscach tradycja wciąż trzyma się mocno. Najwytrwalsi kolejkowicze przyznali, że na upragnionego pączka czekali nawet półtorej godziny.

Wrocławianie wybierali głównie renomowane cukiernie, ceniąc jakość wyrobów nad ich cenę

W sieciowych cukierniach i dyskontach pączków nie brakowało, a ceny były wyraźnie niższe niż w rzemieślniczych zakładach. Jednak to właśnie te ostatnie – z długoletnią renomą – przyciągały najwięcej klientów. Przed kultową dla Wrocławian cukiernią Łomżanka już o 7 rano ustawiła się kolejka dziesięciu osób. Po kilku minutach stania można było kupić ciepłe pączki z różanym nadzieniem w cenie 8 zł za sztukę. Faworki, choć mniej popularne, również znalazły swoich amatorów – za najmniejsze, 100-gramowe opakowanie trzeba było zapłacić 16 zł.

“Słodki Słony” znów przyciąga tłumy. Wysoka cena nie odstrasza

Pani Małgorzata stała klientka Łomżanki, kupiła tam 8 pączków. – Od lat trzymają wysoką jakość i są warte swojej ceny – powiedziała reporterowi “Faktu”. Jej zdaniem nowe pączkarnie, które pojawiły się we Wrocławiu w ostatnich latach, oferują wyższe ceny, ale jakość nie dorównuje tej z jej ulubionej cukierni. Przyznaje też, że spodziewała się dłuższego oczekiwania w kolejce.

Cukiernia “Pod Trumienką” przyciągnęła tłumy. Kolejka na blisko 70 osób

Kolejnym przystankiem była słynna cukiernia przy ul. Curie-Skłodowskiej, znana mieszkańcom jako “Pod Trumienką”. Nazwę zawdzięcza sąsiedztwu zakładu pogrzebowego. W tłusty czwartek przed lokalem ustawiła się wyjątkowo długa kolejka – około 70 osób stało w ogonku liczącym jakieś 40 m. Marcin i Maciej, którzy pojawili się tam już po 6:30, przed ósmą rano mogli pochwalić się zakupem kilkunastu pączków. – Kupiłem dla moich współpracowników 12 pączków i trzy dla siebie – mówi Marcin. Klasyczny kosztował tutaj 5,50 zł.

Miliony pączków trafiły do sklepów. Inspektorzy mają zastrzeżenia

Co tam pączki z różą! W tłusty czwartek spróbowałam pączków z rybą

Wrocławianie pozostają wierni tradycji, choć coraz częściej wybierają sprawdzone miejsca, gdzie jakość wygrywa z ceną. Tłusty czwartek to dzień, w którym pączki – przynajmniej według obiegowej opinii – nie tuczą. Ale czy to prawda? Odpowiedź pozostawiamy sumieniom łasuchów.

/12

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Tłusty Czwartek. Amatorzy słodkości we Wrocławiu stoją w kolejkach.

/12

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Cukiernia “Łomżanka” przy ul. Ruskiej.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl