O nietypowej akcji policjanci z warszawskiej Woli poinformowali 13 lutego. Funkcjonariusze z zespołu poszukiwań realizowali list gończy wydany przez Prokuraturę Rejonową w Mińsku Mazowieckim. Ustalili adres, pod którym miał przebywać 44-latek. Gdy zapukali, przez dłuższą chwilę nikt nie otwierał. W końcu drzwi uchyliła kobieta i zapewniała, że mężczyzny w mieszkaniu nie ma.
W tym czasie poszukiwany podjął błyskawiczną decyzję. Zniknął pod łóżkiem, licząc na to, że policjanci nie zajrzą akurat tam. Najwyraźniej uznał, że wystarczy wstrzymać oddech i świat o nim zapomni.
Wystające stopy i czujny pies
Funkcjonariusze weszli do środka i rozpoczęli przeszukanie. W jednym z pokoi ich uwagę zwróciło rozłożone łóżko. A spod niego, wystające stopy. Dodatkowo wpatrywał się w nie pies, jakby sam próbował zrozumieć, dlaczego jego właściciel nagle zainteresował się podłogą.
To wystarczyło. — 44-latek został zatrzymany, przewieziony do naszej jednostki, a następnie trafił do aresztu śledczego — mówi nadkom. Marta Sulowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV.
Jak widać, nawet najbardziej “sprytna” kryjówka nie pomoże, gdy zdradzają ją własne nogi.
Zobacz też:
Nie żyje kobieta z imperium Nutelli. Włoska dynastia w żałobie
Strzelanina w Kanadzie. Zabił rodzinę i uczniów, potem odebrał sobie życie
/3
KRP Warszawa IV
44-latek próbował ukryć się pod łóżkiem. Zdradziły go wystające stopy.
/3
KRP Warszawa IV
Policja zatrzymała poszukiwanego 44-latka.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





