Data utworzenia:
Czteroletnia Kawa ma wyjątkowego pecha. Wydawało się, że po tym, jak została znaleziona w lesie, zyskała prawdziwy, ciepły dom. Jednak po dwóch latach małżeństwo, które ją przygarnęło, oddało ją. — Państwo się rozwodzą i nikt nie chce zostawić Kawy ze sobą. A proces adopcyjny był prowadzony bardzo skrupulatnie. Byliśmy pewni, że Kawa dobrze trafiła. Teraz okazało się jednak, że już dla niej miejsca nie ma — mówi w rozmowie z “Faktem” pani Małgorzata z Przemyśla, która zajmuje się psami do adopcji.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









