Śmierć polskiego turysty na Filipinach. Służby szukały go wiele godzin

0
2

Do dramatycznych wydarzeń doszło w piątek,13 lutego, w nadmorskim kurorcie Mahayag Beach Resort w południowo-wschodniej części Filipin. 33-letni turysta z Polski w godzinach popołudniowych kąpał się w morzu, gdy nagle został porwany przez silny prąd morski — informuje filipiński portal Inquirer.

Zobacz także: Ciało pani Barbary odnalezione w Toruniu. Szukali jej cztery dni

Tragiczna śmierć Polaka na Filipinach. Porwał go silny prąd morski

Polak nie był w stanie o własnych siłach wrócić na brzeg. Do akcji ratunkowej błyskawicznie ruszyła filipińska Straż Przybrzeżna, a także miejscy ratownicy i lokalni rybacy, którzy udostępnili swoje łodzie i pomogli przeszukać trudno dostępne rejony.

Poszukiwania mężczyzny trwały wiele godzin. Niestety, finał okazał się tragiczny. W sobotę, 14 lutego, około godziny 13.00 czasu lokalnego znaleziono ciało 33-latka.

“Władze nie ujawniły jeszcze tożsamości ofiary, dopóki rodzina nie zostanie należycie powiadomiona i nie zostaną zakończone oficjalne procedury” — podał portal newsinfo.inquirer.net.

Zobacz także: Turysta zaginął w Tatrach. “Miał czerwony kask”

(Źródło: newsinfo.inquirer.net)

/6

Tandag City Disaster Risk Reduction and Management Office / Facebook

W nadmorskim kurorcie Mahayag Beach Resort w mieście Tandag 33-latek z Polski został porwany przez silny prąd morski podczas kąpieli.

/6

Tandag City Disaster Risk Reduction and Management Office / Facebook

Pomimo błyskawicznej reakcji filipińskiej Straży Przybrzeżnej, lokalnych służb ratunkowych oraz rybaków, którzy natychmiast przystąpili do poszukiwań, życia mężczyzny nie udało się uratować.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl