Prawo jazdy kosztuje fortunę. U niego zdaje tylko 30 na 1000. “Coś jest nie tak”

0
2

Sprawa dotyczy egzaminatorów z woj. łódzkiego. Z danych, do których dotarł branżowy portal BRD24, wynika, że w Piotrkowie Trybunalskim jeden z egzaminatorów w ubiegłym roku przeprowadził 891 egzaminów praktycznych kategorii B. Pozytywny wynik uzyskało zaledwie 31 osób. To około 3,5 proc.

WORD: “Egzaminy zgodne z przepisami, skarg nie było”

W odpowiedzi na pytania “Faktu” WORD w Łodzi, któremu podlega Ośrodek Terenowy w Piotrkowie Trybunalskim podkreśla, że na wynik egzaminu wpływa wiele czynników, m.in. przygotowanie kursanta, odporność na stres oraz warunki drogowe w dniu egzaminu. Ośrodek zapewnia, że każdy egzamin jest rejestrowany. Poza tym egzaminatorzy w Piotrkowie Trybunalskim są kilka razy w roku kontrolowani przez egzaminatora nadzorującego.

— Egzaminatorzy z najniższą zdawalnością w 2025 r. byli kontrolowani i postępują zgodnie z obowiązującymi kryteriami oceny. Nie otrzymaliśmy też skarg na przebieg prowadzonych przez nich egzaminów — informuje Tomasz Sokalski, zastępca dyrektora WORD w Łodzi w OT Piotrków Trybunalski.

“Egzaminator od linijki”

— Oczywiście, poziom kursantów bywa różny. Ale przy takiej zdawalności trudno mówić wyłącznie o przypadku — podkreśla Łapa.

Jego zdaniem problemem może być zbyt sztywne, “od linijki” podejście do przepisów, bez uwzględnienia tzw. czynnika ludzkiego.

— Prawo jazdy zdają często 18-latkowie. Stres jest ogromny. Jeśli egzaminator nie buduje neutralnej atmosfery, efekt psychologiczny może zadecydować o wyniku — uważa instruktor.

Jak dodaje, nadzór nad egzaminatorami jest w praktyce ograniczony. — Różnice w zdawalności między egzaminatorami w jednym ośrodku sięgają kilkudziesięciu punktów procentowych. To powinno być weryfikowane — zaznacza.

“Zabrano mnie w miejsce, gdzie łatwo o błąd”

Podobne emocje słychać wśród młodych kierowców.

— Za trzecim razem zdałem. Każdy egzaminator był inny, ale miałem wrażenie, że jakby ktoś chciał się przyczepić, to zawsze coś znajdzie — mówi “Faktowi” 18-letni Sebastian z Lublina, który prawkiem cieszy się od miesiąca.

Jak opowiada, raz oblał na zawracaniu na skrzyżowaniu. Innym razem został poprowadzony w miejsce, gdzie — jak twierdzi — łatwo o pomyłkę.

— To była droga dojazdowa, która z jednokierunkowej stawała się dwukierunkowa. Dla niedoświadczonej osoby to pułapka. Przed każdym egzaminem brałem dodatkowe jazdy. Przez chwilę myślałem nawet o zmianie ośrodka — przyznaje.

Egzamin w Polsce trudniejszy niż w Niemczech?

Średnia zdawalność egzaminu praktycznego w Polsce wynosi około 35 proc. Dla porównania w Niemczech sięga 65–70 proc. Jak zwracają uwagę eksperci rynku szkolenia kierowców, wyższa zdawalność za Odrą nie oznacza jednak, że tamtejsze drogi są mniej bezpieczne. Statystyki wypadków nie odbiegają znacząco od polskich.

— 35 proc. to bardzo niski poziom — ocenia Łapa. — Trudno wykazać, by tak restrykcyjny system przekładał się na wyraźnie lepszą jakość kierowców.

W Polsce obowiązkowe minimum szkolenia to 30 godzin jazd. Zdaniem wielu instruktorów to za mało, by młody kierowca czuł się pewnie w ruchu drogowym.

— Trzydzieści godzin to absolutne minimum. W praktyce wielu kursantów powinno wykupić dodatkowe jazdy, zwłaszcza jeśli nie zdali pierwszego egzaminu — mówi Andrzej Łapa. Jego zdaniem warto też zdawać w miejscu, w którym odbywało się szkolenie. — Najlepiej podchodzić do egzaminu w swoich lokalnych warunkach. Tam, gdzie później i tak będzie się jeździć na co dzień — podkreśla.

Internauci: “To jak loteria”

Dyskusja o niskiej zdawalności rozpaliła internet. Pod artykułami pojawiły się setki komentarzy. Część internautów pisze wprost o ogromnym stresie i zbyt rygorystycznym podejściu niektórych egzaminatorów.

Inni wskazują na coś jeszcze: ich zdaniem o wyniku może zdecydować trasa. “Na źle zaprojektowanym rondzie albo skrzyżowaniu łatwo o błąd. Dla osoby bez doświadczenia to koniec egzaminu” — komentuje jeden z użytkowników.

Nie brakuje jednak głosów tonujących emocje. Część internautów przypomina, że każdy egzamin jest nagrywany i kursant ma prawo się odwołać, domagać ponownej analizy nagrania.

Ile to kosztuje?

• Kurs podstawowy: ok. 4000 zł

• Egzamin praktyczny: 230 zł za każde podejście

• Dodatkowa jazda: 130–150 zł za godzinę

Przy kilku nieudanych próbach koszt zdobycia prawa jazdy może wzrosnąć nawet do 8–9 tys. zł.

Zobacz też:

Tragiczna śmierć 23-letniej Polki w Irlandii Północnej. Rodzina w rozpaczy

Brawurowa jazda 20-latka w śląskim mieście. Policja nie miała litości

Mandat zamiast pączka. Senior wjechał autem w cukiernię

/3

newspix.pl/www.word.lodz.pl, P.F.Matysiak / Newspix.pl

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Piotrkowie Trybunalskim. To tu jeden z egzaminatorów ma zdawalność na poziomie ok. 3 proc.

/3

Materiały prasowe/www.word.lodz.pl

Ośrodek egzaminacyjny w Piotrkowie Trybunalskim. Z danych wynika, że jeden z egzaminatorów zalicza tylko około 30 osób na tysiąc.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl