Terroryzował osiedle. Amstaff ugryzł kobietę, założono 25 szwów

0
4

Z relacji mieszkańców wynika, że amstaff wcześniej zaatakował co najmniej trzy inne psy. Ostatni incydent miał miejsce przed tygodniem w klatce schodowej jednego z bloków. Ofiarą była pani Sylwia. Kobieta próbowała ochronić swojego psa. – On mnie nie ugryzł, tylko chciał mi wyrwać łydkę. Rana miała 15 na 20 centymetrów. Założono mi 25 szwów – opowiadała pani Sylwia w TVP Info.

O sprawie powiadomiono policję. Mieszkańcy twierdzą, że sytuacje z udziałem tego psa powtarzały się od pewnego czasu i budziły coraz większy niepokój w okolicy.

Policja prowadzi postępowanie

Jak powiedział Radiu Poznań Maciej Święcichowski z wielkopolskiej policji, funkcjonariusze prowadzą postępowanie w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz niezachowania ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia.

Jak się okazało, pies nie był zaszczepiony. To również jest przedmiotem wyjaśnień.

Dwóch mężczyzn pod lupą

Postępowanie dotyczy dwóch mężczyzn, którzy pod nieobecność właściciela mieli zajmować się psem. Śledczy sprawdzają, czy dopełnili obowiązków i czy zachowali należytą ostrożność.

Amstaff został odebrany właścicielowi i przewieziony do schroniska. Funkcjonariusze zabrali również drugiego psa tej rasy.

Zobacz też:

Niewinny gest psa zmienił jej życie. Straciła ręce i nogi

Pacjentka pokazała szpitalne śniadanie. Ostra odpowiedź: niech się zamknie!

Pacjent z groźną chorobą odzwierzęcą jest leczony pod Głogowem. Lekarz ostrzega

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl