Horror na stacji paliw w Wolborzu. Samochód dachował między dystrybutorami

0
2

Zgłoszenie do służb wpłynęło w środku nocy. Na miejsce natychmiast ruszyli ratownicy ze straży, policji i pogotowia ratunkowego.

Strażacy zapobiegli eksplozji na terenie stacji paliw w Wolborzu

— Po dojeździe na miejsce zobaczyliśmy kompletnie rozbity samochód, który uderzył w płot i bramę stacji, a potem dachował. Części auta były porozrzucane po całym terenie, a w środku ani w pobliżu nie było już kierowcy, ani pasażerów — opowiadał portalowi dziennklodzki.pl jeden ze strażaków.

Całe zdarzenie mogło skończyć się wielką tragedią.

— Cała Mazda była zalana benzyną, rozszczelnił się zbiornik paliwa, paliwo rozlało się na całą ulicę i samochód. Nawet dach auta był mokry od benzyny — dodają świadkowie.

Na szczęście strażacy szybko zabezpieczyli teren, by nie doszło do wybuchu.

Policja już zabezpieczyła nagrania z monitoringu, na których widać moment dachowania oraz jak kierowca wydostaje się z rozbitego auta i oddala w stronę Wolborza. Auto miało rejestrację z powiatu grójeckiego.

Czy kierowca mógł był pijany i dlatego uciekł? W rozbitym samochodzie znaleziono duży karton po piwie, a w pobliżu miejsca wypadku leżały butelki po alkoholu.

Eksplozja w domu jednorodzinnym. Dach runął do środka

Dom Pomocy Społecznej w Szczawnie zniszczony przez pożar. Znamy szczegóły

Strażnik miejski z Krakowa powoduje kolizję. Komendant reaguje natychmiast

Źródło: dzienniklodzki.pl

/5

Facebook/OSP Wolbórz

Nieznany kierowca dachował na stacji paliw. Po kraksie uciekł z miejsca zdarzenia.

/5

Facebook/OSP Wolbórz

Nieznany kierowca dachował na stacji paliw. Po kraksie uciekł z miejsca zdarzenia.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl