Trump planuje dwuetapową wojnę z Iranem. Ekspert wojskowy zdradza, co będzie pierwszym celem

0
2

Administracja Trumpa rozmieściła w regionie dwie grupy lotniskowców, dziesiątki samolotów bojowych i okręty wojenne, tworząc największe skupienie sił USA przy Iranie od lat. Pentagon przygotował kilka scenariuszy – od ograniczonych ataków na bazy Gwardii Rewolucyjnej i obiekty nuklearne, po znacznie większą kampanię, która mogłaby zmierzać do zmiany reżimu. W tle trwają napięte negocjacje nuklearne, które mają powstrzymać eskalację, jednak presja militarna rośnie, a Biały Dom stanowczo zaznacza: tylko prezydent Trump decyduje o ruchach wojskowych.

“Wojna dwufazowa” – ograniczona ofensywa czy pełna eskalacja?

Według doniesień osób z wewnątrz administracji, które porozmawiały z “The New York Times”, Trump rozważa tzw. “wojnę dwufazową”. W pierwszej fazie siły amerykańskie mogłyby uderzyć w bazy Gwardii Rewolucyjnej, obiekty nuklearne i miejsca startów i produkcji rakiet irańskiego programu rakietowego.

Jeśli Iran nie ustąpi, może nastąpić znacznie większa i długotrwała wojna, której potencjalnym celem byłaby zmiana reżimu. Ekspert wojskowy Michael Pregent powiedział dziennikowi “Bild”:

W każdym ataku – niezależnie od tego, czy będzie on mały, czy duży – irańska obrona powietrzna będzie pierwszym celem

Dyplomacja i wewnętrzne tarcia w administracji

Obecnie trwają negocjacje dotyczące programu nuklearnego – Waszyngton domaga się ograniczenia zdolności Iranu, a Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej proponuje kompromis: bardzo ograniczone wzbogacanie uranu do celów medycznych. Jednak Waszyngton wciąż pozostaje sceptyczny wobec takiego porozumienia.

Trump konsultował się z najważniejszymi doradcami w Sali Sytuacyjnej – obecni byli wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz stanu Marco Rubio, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Dan “Razin” Caine, dyrektor CIA John Ratcliffe oraz szefowa sztabu Susie Wiles. Vance pełnił rolę hamulca, zadając krytyczne pytania i domagając się dokładnej oceny ryzyka.

Opcje operacyjne – ograniczone ataki i odrzucone misje lądowe

Jedna z bardziej ryzykownych opcji – operacje lądowe jednostek specjalnych, takich jak Navy SEALs czy Zielone Berety – zostały odrzucone ze względu na zbyt wysokie ryzyko dla żołnierzy. Pentagon przygotował różne warianty uderzeń, ale Biały Dom reaguje na nie z irytacją. Rzeczniczka Anna Kelly zaznaczyła: “Media mogą spekulować, ile chcą – tylko prezydent Trump wie, co zrobi”.

Trump dał Iranowi 15 dni

Groźby Donalda Trumpa wobec Iranu przestają być tylko słowami. Pentagon przerzuca kolejne siły w rejon Bliskiego Wschodu, a w Białym Domu rośnie presja na zdecydowane działania. Czy świat stoi u progu nowej wojny? — Gdyby doszło do jakiejkolwiek akcji militarnej, oznaczałaby ona eskalację na dużą część regionu. To niestety realny scenariusz — ostrzega orientalista Marcin Krzyżanowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Eksperci nie mają wątpliwości: ruchy amerykańskiej armii to jednocześnie demonstracja siły i narzędzie presji w negocjacjach nuklearnych. Jeśli jednak ultimatum nie przyniesie efektu, prezydent USA stanie przed wyborem — zaryzykować konflikt, który może podnieść ceny ropy i zdestabilizować region, czy wycofać się z twardych zapowiedzi. Jakie scenariusze są dziś najbardziej prawdopodobne i czy możliwe jest ograniczone, “symboliczne” uderzenie? Szczegóły znajdziecie TUTAJ.

Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Bild.de. Jego autorem jest Herbert Bauernebel

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco!  Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl