Kilkadziesiąt przesyłek rozrzuconych na drodze. Tak zareagowała Poczta Polska

0
2

O sprawie poinformowało Radio Białystok. Białostocka policja wszczęła postępowanie po tym, jak w minioną niedzielę mieszkańcy miejscowości Sochonie znaleźli na drodze dziesiątki porozrzucanych przesyłek zawierających dane osobowe adresatów. Koperty — część nadpalona, część otwarta — leżały w śniegu pod wiaduktem na trasie z Białegostoku do Augustowa.

Białystok. Kilkadziesiąt przesyłek rozrzuconych na drodze

Znalezione przesyłki pochodziły głównie z banków, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Wojskowego Biura Emerytalnego w Białymstoku. Miały one trafić do mieszkańców osiedla Nowe Miasto w Białymstoku — kilka kilometrów od miejsca, w którym je odnaleziono.

Zobacz także: Schroniskowa karma na Vinted. Dolina Noteci ujawnia skandal

Choć koperty były mokre, brudne i częściowo zniszczone, to zawarte w nich dane — nazwiska, adresy, numery PESEL oraz informacje o wysokości dochodów — nadal były czytelne. Na śniegu znaleziono także wydruki PIT, ujawniające szczegóły rozliczeń podatkowych za ubiegły rok.

Wśród adresatów znajdowali się również byli wojskowi, co dodatkowo podkreśla skalę potencjalnej szkody związanej z ujawnieniem tak wrażliwych informacji.

Poczta Polska reaguje — pracownik zwolniony

Rzeczniczka Poczty Polskiej, Joanna Trzaska-Wieczorek, w rozmowie z Radiem Białystok przeprosiła za zaistniałą sytuację. Zapewniła, że wszystkie listy zostały zebrane, a pracownik odpowiedzialny za ich zaginięcie został zwolniony.

Sprawą zajęła się policja, która ma wyjaśnić, dlaczego korespondencja nie dotarła do adresatów i jak doszło do jej zniszczenia.

Eksperci ostrzegają przed konsekwencjami ujawnienia danych osobowych

Specjaliści ds. ochrony danych osobowych przestrzegają, że skutki tej sytuacji mogą być poważne. Jak podkreślił w rozmowie z Radiem Białystok specjalista ds. ochrony danych osobowych Piotr Czubaty, konsekwencje prawne nie dotkną tylko osoby bezpośrednio winnej, lecz również instytucje, które dopuściły do ujawnienia danych — a kary finansowe w takich przypadkach mogą sięgać nawet milionów złotych.

Strach przed wykorzystaniem informacji

Odbiorcy, do których nie dotarły przesyłki, wyrazili obawy przed możliwym wykorzystaniem ich danych przez osoby trzecie — na przykład do zaciągania pożyczek lub innych nadużyć finansowych. Jedyną radą specjalistów jest zastrzeżenie numeru PESEL, co może ograniczyć ryzyko jego wykorzystania przez nieuprawnione osoby.

Zobacz także: Wyrok ws. katastrofy kolejowej w Gdyni. Maszynista skazany na rok więzienia

(Źródło: Radio Białystok)

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl