Tomahawk to broń, która od ponad trzech dekad otwiera amerykańskie operacje wojskowe. Leci tuż nad ziemią, pojawia się na radarach w ostatniej chwili i może zmienić cel w trakcie lotu. Czy właśnie tak wyglądała pierwsza fala uderzenia na Iran? Eksperci wskazują, że nagranie może mieć ogromne znaczenie strategiczne.
Rój pocisków nad Irakiem. Czy to Tomahawki lecące na Iran?
Na nagraniach z Iraku podobno widać liczne pociski manewrujące Tomahawk lecące w kierunku Iranu. Materiał zwraca uwagę na broń używaną przez USA od czasów wojny w Zatoce Perskiej. Stale modernizowana, pozostaje ona jednym z centralnych elementów amerykańskiej doktryny pierwszego uderzenia.
Krótko po ataku USA na Iran, nad ranem, irackie media społecznościowe opublikowały zdjęcia i filmy przedstawiające dziesiątki nisko lecących pocisków manewrujących w zwartej formacji, zmierzających w kierunku Iranu. Nagranie, rozpowszechniane między innymi za pośrednictwem kanału Telegram “Naya for Iraq”, nie zostało jeszcze niezależnie zweryfikowane, ale wydaje się, że po raz pierwszy pokazuje tak dużą liczbę pocisków manewrujących Tomahawk lecących razem nad lądem.
Jeśli lokalizacja i czas zostaną potwierdzone, materiał ukazuje siłę broni, która od lat 80. XX wieku stanowi część podstawowego arsenału Marynarki Wojennej USA i jest nadal regularnie modernizowana. Oficjalne źródła w Waszyngtonie nie podały jeszcze szczegółowych informacji na temat konkretnego uzbrojenia użytego w obecnych atakach.
Tomahawk już wcześniej użyty przeciwko Iranowi
Tomahawk był jedną z pierwszych broni wykorzystanych w atakach na irański program nuklearny w czerwcu 2025 roku. Wówczas, według oficjalnych danych, siły amerykańskie wystrzeliły ponad dwadzieścia pocisków manewrujących z okrętu podwodnego w kierunku celów w pobliżu Isfahanu.
Tomahawk to poddźwiękowy pocisk manewrujący o długości około sześciu metrów, napędzany silnikiem turbowentylatorowym i zdolny do lotu na bardzo małych wysokościach. Jest rozwijany od lat 70. XX wieku, co czyni go jedną z najstarszych broni w arsenale USA. Jednocześnie jego systemy elektroniczne są stale modernizowane.
Nowoczesna nawigacja i możliwość zmiany celu
Obecne warianty, takie jak “Tactical Tomahawk”, wyposażone są w nawigację opartą na GPS, naprowadzanie bezwładnościowe, systemy porównywania terenu oraz dwukierunkowe łącze satelitarne. Pozwala to na korygowanie lub zmianę celu w trakcie lotu. Możliwe jest również “krążenie”, czyli pozostawanie w rejonie celu do momentu wydania ostatecznej komendy.
Pod radarem – broń pierwszej nocy
To właśnie te cechy czynią Tomahawka typową bronią pierwszej fali. Jego ekstremalnie niski lot, często zaledwie trzydzieści do dziewięćdziesięciu metrów nad ziemią, znacząco utrudnia wczesne wykrycie radarowe. Pociski manewrujące pojawiają się w naziemnych sensorach dopiero późno, ponad horyzontem radarowym.
Mogą precyzyjnie atakować pozycje obrony powietrznej, instalacje radarowe i centra dowodzenia. Jedynym ograniczeniem jest stosunkowo niewielka głowica bojowa, ważąca mniej niż 500 kilogramów. Umożliwia to jednak unieruchomienie lub zniszczenie wrogich systemów obrony powietrznej, zanim załogowe samoloty zdążą wkroczyć w przestrzeń powietrzną przeciwnika.
Zwłaszcza w przypadku rozmieszczenia w rojach – co wyraźnie widać na opublikowanych zdjęciach – Tomahawk jest trudny do przechwycenia. Z tego powodu, strategicznie od wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku, jest uznawany za klasyczną broń “pierwszej nocy”.
Skąd są wystrzeliwane Tomahawki?
Dostępność tej broni jest stosunkowo szeroka. Tomahawki mogą być wystrzeliwane ze standardowych wyrzutni pionowego startu na niszczycielach klasy Arleigh Burke oraz krążownikach klasy Ticonderoga.
Do tego celu zaprojektowano również okręty podwodne typu Los Angeles i Virginia, a także okręty podwodne typu Ohio, przebudowane na nosicieli pocisków manewrujących. Niszczyciele i krążowniki stanowią część eskorty dwóch amerykańskich lotniskowców operujących w regionie.
Ile kosztuje jeden Tomahawk?
Tomahawk jest uznawany za stosunkowo niedrogą broń w swojej kategorii. Koszty różnią się w zależności od wielkości partii produkcyjnej oraz poziomu modernizacji. Najnowsze dokumenty budżetowe i kontraktowe USA wskazują na ceny jednostkowe w przedziale od dwóch do trzech i pół miliona dolarów za pocisk.
Mimo tej ceny Tomahawk jest uważany za rozwiązanie ekonomiczne w porównaniu z misjami załogowymi przeciwko silnie chronionym celom. Pozwala bowiem zminimalizować ryzyko dla pilotów oraz kosztownych samolotów bojowych.
Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Welt.de. Jego autorem jest Benedikt Fuest
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







