W sobotę nad ranem, 28 lutego Izrael wraz ze Stanami Zjednoczonymi przeprowadziły skoordynowaną operację wojskową przeciwko Iranowi, uderzając w kluczowe cele w Teheranie oraz innych miastach, w tym m.in. w siedziby władz i obiekty wojskowe.
Władze w Teheranie nie zwlekały z gwałtowną militarną odpowiedzią na atak amerykańsko-izraelski. Rozpoczęły ostrzał rakietowy i dronowy krajów arabskich, sojuszników USA, nad Zatoką Perską i Izraela.
Eksplozje nastąpiły w Katarze, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Niespodziewanie Iran uderzył też w Oman, który do tej pory pełnił funkcję mediatora między Teheranem a Waszyngtonem. U omańskich wybrzeży cieśniny Ormuz trafiony został tankowiec.
Brak ambasady Polski w Omanie. Polacy korzystają z systemu Odyseusz
Od 22 lutego na południu Omanu, w regionie Dhofar, w Salalah, znajdują się Bartek i Justyna, mieszkańcy Warszawy. — To właśnie tutaj rośnie Boswellia sacra, najwyższej jakości kadzidło na świecie. Współpracujemy bezpośrednio z lokalnymi Omańczykami, których dobrze znamy. Kupujemy od nich surowiec najwyższej jakości. Przyjechaliśmy tu biznesowo — wyjaśnia Bartosz Kiełt, który współprowadzi markę Dary Orientu.
Dzisiaj wieczorem on i jego przyjaciółka mieli wrócić do Warszawy. — Mieliśmy wykupione bilety powrotne przez Dohę, ale ze względu na napiętą sytuację i zamknięcie przestrzeni powietrznej lot został anulowany — wyjaśnia Justyna Marczyk. I dodaje, że mają też kontakt z innymi Polakami, m.in. z osobami przebywającymi tu z biurem podróży Rainbow. — Z tego, co wiemy, ich lot również został dziś anulowany — mówi.
W Omanie nie ma ambasady Polski. — Dlatego zarejestrowaliśmy się w systemie Odyseusz i otrzymaliśmy kontakt do Ambasady RP w Rijadzie, więc jesteśmy na bieżąco z informacjami przekazywanymi przez MSZ. Szansa na powrót jest. Kupiliśmy nowe bilety na przyszły weekend przez Stambuł. Równolegle obserwujemy sytuację i inne możliwe połączenia — dodaje.
Napięcie na Bliskim Wschodzie. Polacy utknęli w Omanie po zamknięciu lotów
A jaka atmosfera panuje teraz na miejscu? Choć minister spraw zagranicznych Omanu Badr ibn Hamad Al Busaidi skrytykował atak na Iran (był jednym z głównych negocjatorów biorących udział w ostatnich rozmowach między USA a Iranem), Omańczycy nie czują się wciągnięci w konflikt. — Przyjmują to wszystko bardzo spokojnie — wyjaśniają Polacy. — To państwo muzułmańskie, ale jednocześnie jedno z neutralnych i naszym zdaniem najbezpieczniejszych miejsc, w jakich kiedykolwiek byliśmy — podkreślają.
W Omanie dominuje ibadyzm, czyli naprawdę niewielki odłam islamu (ok. 0,15 proc. wszystkich Muzułmanów na świecie), jedna z najstarszych gałęzi tej religii. Unika on skrajności religijnych i sprzyja neutralnej polityce zagranicznej. A sam Oman jest znany jako mediator konfliktów na Bliskim Wschodzie i konsekwentnie nie miesza się w spory regionalne. — To naprawdę czuć teraz — podkreślają Polacy.
Zobacz także: Orientalny zapach z Omanu. Kadzidło przyciąga tłumy
/4
– / Archiwum prywatne
Polacy korzystają z systemu Odyseusz i są w kontakcie z ambasadą w Rijadzie, bo w Omanie nie ma polskiej placówki.
/4
– / Archiwum prywatne
Ich lot do Warszawy został odwołany, podobnie jak innych Polaków przebywających w Omanie.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







