Jak informuje policja, wszystko wydarzyło się w sobotnie popołudnie 28 lutego. 12-latka spacerowała z koleżanką, gdy postanowiła wejść na zamarzniętą taflę wody.
Dziewczynkę, pod którą załamał się lód w Nowej Wsi Lęborskiej udało się uratować
Nagle lód nie wytrzymał i dziewczynka wpadła po pas do lodowatej wody. Na szczęście zbiornik był płytki, więc mogła sama wydostać się na brzeg.
— Dziewczynka, chociaż zmarznięta, z pomocą koleżanki zadzwoniła na numer alarmowy — relacjonuje lęborska policja.
Na miejsce natychmiast ruszyli policjanci. Na szczęście okazało się, że dziecko jest już w domu, pod opieką mamy i nie wymaga hospitalizacji. Mundurowi dokładnie wyjaśnili dziewczynce, jakie zagrożenia wiążą się z wchodzeniem na zamarznięte zbiorniki wodne.
— Wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do tragedii — ostrzega policja.
Zamarznięte stawy czy jeziora kuszą dzieci i młodzież, ale takie zabawy to ogromne ryzyko. Lód w wielu miejscach jest bardzo cienki i nie sposób ocenić jego grubości na oko. Najbardziej niebezpiecznie jest na środku zbiorników, w pobliżu mostów czy ujść rzek — tam pokrywa lodowa jest zawsze cieńsza.
— Chodzenie po lodzie, ślizganie się, a nawet wycinanie przerębli to lekkomyślność, która może skończyć się tragicznie — tłumaczą mundurowi.
Policja przypomina: wchodzenie na zamarznięte akweny jest szczególnie niebezpieczne, gdy temperatura powietrza oscyluje wokół zera. Wtedy lód robi się kruchy i łatwo się załamuje. Dla własnego bezpieczeństwa wybierajcie tylko lodowiska przygotowane przez specjalistów.
Imigranci mieszkają pod ziemią w Warszawie. Warunki budzą niepokój
Opiekunka świetlicy miała 2,7 promila. Ledwo trzymała się na nogach
Para z Polski podejrzana o zabójstwo w Czechach. Motyw wciąż nieznany
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





