Jak wynika z ustaleń śledczych, wszystko zaczęło się od sprawdzenia finansów byłego męża, później przyszła kolej na jego partnerkę, rodzinę, znajomych, a nawet — co wywołało prawdziwą burzę — samego Karola Nawrockiego.
Skandal w urzędzie skarbowym. Na liście Karol Nawrocki
To właśnie podczas kampanii prezydenckiej urzędniczka postanowiła zajrzeć do zarobków jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków. Ten ruch nie umknął służbom i uruchomił lawinę.
Prokuratura w Szczecinie nie miała wątpliwości — kobieta dopuściła się przekroczenia uprawnień i złamania tajemnicy skarbowej. W oficjalnym komunikacie czytamy, że Urszula S. aż 151 razy niezgodnie z prawem pobierała dane osobowe, korzystając z systemów PESEL i SeRCe — wszystko bez żadnego uzasadnienia służbowego.
Za takie działania grozi nawet do trzech lat więzienia. Śledczy podkreślają, że kluczowe znaczenie ma tu zarówno skala przestępstw, jak i motywacja. W tym przypadku — jak sama przyznała oskarżona — chodziło wyłącznie o ciekawość.
Proces Moniki B. za znęcanie się nad dzieckiem. Wyrok coraz bliżej
Tragedia w Chełmie. “Prędkość i przeciążenie auta”
Pobiły się na przystanku szkolnym. 12-latka zmarła kilka dni później
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







