28 lipca 2024 roku w komendzie w Brzozowie odnaleziono ciało 33-letniego mężczyzny. Znajdowało się ono w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Sprawa zbulwersowała opinię publiczną. Wszczęto także śledztwo, w ramach którego postawiono zarzuty dwóm policjantom.
Funkcjonariusze zostali oskarżeni o to, że w dniach 26 i 27 lipca 2024 r. nie dopełnili swoich obowiązków. Chodziło o niewłaściwe przeprowadzenie przeszukania oraz o brak reakcji w momencie, gdy “ujawniono niebezpieczny przedmiot”, który znajdował się w pomieszczeniu wraz z zatrzymanym 33-latkiem.
Zarzuty dotyczyły art. 231 par. 1 Kodeksu karnego (nadużycie uprawnień) oraz art. 160 par. 2 i 3 (narażenie człowieka na niebezpieczeństwo). Policjantom groziło tym samym nawet pięć lat pozbawienia wolności.
Dramatyczne odkrycie na bulwarach w Krakowie. Jeden z mężczyzn nie żyje
Sąd wydał wyrok ws. dwóch policjantów
Początkowo sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Brzozowie, tej samej miejscowości, w której znajdował się komisariat, jednak sąd wyłączył się z orzekania. Postępowanie przekazano więc do pobliskiego Sądu Rejonowego w Lesku. Ten po niemal dwóch latach w końcu wydał wyrok.
Była policjantka nie żyje. Jej zniknięcie przez tygodnie było zagadką
Po rozprawie, która odbyła się 10 marca br., sąd uznał dwóch policjantów za winnych i skazał ich na trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Poza karą pozbawienia wolności w zawieszeniu sąd orzekł również m.in. konieczność zapłaty kosztów sądowych oraz zapłatę nawiązek na rzecz oskarżycieli posiłkowych. Wyrok jest nieprawomocny.
Jak informuje w rozmowie z “Faktem” st. asp. Joanna Baranowska, oficer prasowy brzozowskiej policji, policjanci nadal pracują na komendzie. Początkowo byli oni zawieszeni w służbie na trzy miesiące, jednak po tym okresie wrócili do swoich obowiązków. Obecnie przebywają na zwolnieniu lekarskim.
Co dokładnie wydarzyło się w policyjnej celi?
33-letni mężczyzna do komisariatu trafił 26 lipca 2024 roku. Jak przekazywały wówczas służby, jego zatrzymanie wynikało “z postępowania o fizycznym i psychicznym znęcaniu się nad rodziną”.
Do policyjnej celi trafił na dwa dni. Jego zgon stwierdzono 28 lipca. Z kolei trzy dni później, 31 lipca, przeprowadzono sekcję zwłok w Katedrze Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Jednak śledczy nie podzielili się ani wynikami sekcji, ani informacjami co dokładnie wydarzyło się w celi. Policja na ten temat milczy.
Mieszkańcy zobaczyli “kulę ognia” na niebie. To meteor. Wszystko się nagrało
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







