Słynna tęcza powróci na Plac Zbawiciela. Przemysław Czarnek już zareagował

0
3

Już za trzy miesiące na Placu Zbawiciela w centrum stolicy ponownie pojawi się tęczowa instalacja. Projekt “Łuk LGBT+” zwyciężył w warszawskim budżecie obywatelskim na 2026 r. Projekt dostał blisko 7 tys. głosów.

Przypomnijmy, że poprzednia instalacja autorstwa artystki Julity Wójcik (stojąca w latach 2012-2015) nie miała łatwego życia. Konstrukcja spotkała się z buntem środowisk prawicowych, które siedmiokrotnie ją podpaliły. Historia tęczy skończyła się, gdy wygasła umowy dotycząca ekspozycji obiektu.

Warszawa: tęczowa instalacja znów na Placu Zbawiciela. Prawica oburzona

Informacja o powrocie tęczy wywołała reakcję polityków prawicy. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, w rozmowie z tygodnikiem “Sieci” zapowiedział, że “państwo polskie zareaguje” i nie dopuści do realizacji projektu.

— W Polsce jest miejsce dla wszystkich, także dla środowisk LGBT, także dla sztuki promującej lewicowe podejście do życia, ale na pewno nie będzie to finansowane przez państwo kierowane przez mój rząd — podkreślił Czarnek.

Komentując te słowa na antenie TOK FM, Michał Danielewski, zastępca redaktora naczelnego serwisu Polityka.pl, zwrócił uwagę na zmianę tonu Czarnka w porównaniu z wcześniejszymi wypowiedziami. — Widzę pewną ewolucję pana Czarnka — stwierdził Danielewski. — Oprócz rytualnego sprzeciwu mówi tylko to, że takie bezeceństwa jak tęcza nie będą finansowane z pieniędzy państwa — dodał.

Danielewski podkreślił jednocześnie, że projekt finansowany jest z budżetu obywatelskiego Warszawy, a nie ze środków rządowych. — Chyba że pan Czarnek myśli o ustawach podobnych do tych, które znamy z krajów sąsiadujących, nakładających ideologiczne ograniczenia na to, co można pokazywać w przestrzeni publicznej — dodał.

Atmosferę postanowił podgrzać także szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak. — Trzaskowski najpierw postawił klocek na Placu Defilad, gdzie urządza lewackie happeningi za pieniądze podatników. Teraz na rympał stawia symbol ideologii LGBT — napisał w serwisie X.

Jeszcze dalej posunął się poseł Konfederacji Konrad Berkowicz, który udostępnił w serwisie X zdjęcie płonącej tęczy na Placu Zbawiciela i napisał: — “Już w czerwcu do Warszawy wraca tęcza. Będzie to niepowtarzalna okazja do robienia sobie pięknych zdjęć. Zachęcam”.

— To szantaż, którego można się było spodziewać — ocenił Danielewski. — Zagrożenie aktem wandalizmu wobec symbolu tęczy nie może być powodem do rezygnacji z jej ustawienia. Strach przed przestępczymi działaniami radykalnych bojówek nie powinien wpływać na decyzje dotyczące przestrzeni publicznej — podsumował dziennikarz.

Zobacz także: Tajemnicze zniknięcie naukowca z Warszawy. “Scenariuszy jest wiele”

/2

Damian Burzykowski / Deprecated_newspix.pl

Tęczowa instalacja wróci na Plac Zbawiciela w Warszawie po dziesięciu latach nieobecności.

/2

Radek Pietruszka

Czarnek podkreślił, że państwo nie będzie finansować takich instalacji, choć projekt finansuje Warszawa.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl