Katarzyna Kolenda-Zaleska została zaproszona do “Faktów po Faktach” jako specjalistka od komentowania politycznych wydarzeń. Rozmowa skupiła się wokół wizyty prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech i jego kontrowersyjnej reakcji na pytanie dziennikarza TVN o jego stosunek do Władimira Putina. Kolenda-Zaleska stwierdziła, że dziennikarze są od tego, by zadawać pytania i będą to robić dalej. Wypowiedziała się również na temat konsekwencji wizyty Nawrockiego u Viktora Orbana. Rozmowa się skończyła, kamera została skierowana na prowadzącą. I wtedy doszło do zaskakującej sytuacji.
Wpadka Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w “Faktach po Faktach”
Kiedy Justyna Kosela zaczęła już czytać kolejną wiadomość, nagle większość ekranu zajęła pokazana z profilu twarz Katarzyny Kolendy-Zaleskiej. Prowadząca “Fakty po Faktach” zareagowała błyskawicznie.
A to jest telewizja na żywo i Katarzyna Kolenda-Zaleska opuszczająca studio
— powiedziała z uśmiechem.
21 osób poszkodowanych przez wadliwe testy. “To nie powinno się zdarzyć”
Wpadka nie była może poważna, ale z pewnością zaskakująca, bo przytrafiła się bardzo doświadczonej dziennikarce, która sama prowadzi wywiady i z pewnością wie, jak zachowywać się w studiu telewizyjnym, by nie zakłócić programu. Tym razem jednak coś poszło nie tak.
Straciła córkę i wnuka. Od miesięcy nie dają jej spać okoliczności
Tragedia na boisku. Nie żyje siedmiolatek. Przejmujące szczegóły
/4
– / TVN 24
Wpadka w TVN24.
/4
– / TVN 24
“Fakty po Faktach” prowadziła Justyna Kosela. Dobrze poradziła sobie z zaskakującą sytuacją.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







