Trump nagle chce pokoju z Iranem. Genialna transakcja czy wielki blef?

0
5

Świat patrzy w napięciu, a Bliski Wschód stoi na krawędzi. Czy Trump naprawdę przełamie impas, czy plan okaże się kolejnym politycznym blefem? Spadające ceny benzyny i przepływ statków przez Cieśninę Ormuz dają nadzieję, ale struktura władzy w Iranie, ryzyko eskalacji i brak zaufania między stronami sprawiają, że każdy dzień negocjacji może okazać się kluczowy. To moment, który zdecyduje o losach regionu i globalnej polityki.

Plan pokojowy Trumpa: nadzieja czy blef?

Na pierwszy rzut oka 15-punktowy plan Trumpa może wydawać się skazany na porażkę. Ekspert ds. Bliskiego Wschodu Reinhard Schulze uważa, że przypomina on “klasyczną metodę kija i marchewki”. Z irańskiej perspektywy żądania takie jak oddanie już wzbogaconego uranu czy zamknięcie kluczowych obiektów w Natanz, Fordow i Isfahanie będą prawdopodobnie szczególnie drażliwe.

“Do tego dochodzą daleko idące kontrole, które głęboko naruszają suwerenność, a także perspektywa dalszych ograniczeń – na przykład w programie rakietowym” – dodaje ekspert.

Podczas gdy świat odetchnął z ulgą — co widać po spadających cenach benzyny — Schulze pozostaje sceptyczny. Odkąd Stany Zjednoczone wycofały się z porozumienia nuklearnego, zaufanie Iranu do słów Trumpa jest ograniczone. Schulze: “Uważam, że zatwierdzenie przez Iran 15-punktowego planu w jego obecnej formie jest raczej mało prawdopodobne”.

Jaką taktykę stosuje Trump?

Według Schulzego strategia Trumpa opiera się na celowo ryzykownej logice: łączeniu maksymalnych gróźb z równoczesnymi sygnałami gotowości do dialogu. Jej celem jest dezorientowanie przeciwnika, wywieranie presji psychologicznej oraz zachowanie strategicznej elastyczności.

Choć taka taktyka może przynosić krótkoterminowe efekty, zwiększa jednocześnie ryzyko utraty kontroli nad sytuacją. Schulze: “Jeśli groźby zostaną błędnie zinterpretowane jako blef, może to szybko przerodzić się w realne działania”.

Prezydent USA znajduje się pod ogromną presją. Wojna doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej na świecie, co przełożyło się na spadek jego poparcia w kraju na sześć miesięcy przed wyborami uzupełniającymi. Kampania przeciwko mułłom okazuje się znacznie trudniejsza, niż zakładano. Stany Zjednoczone poniosły już ponad tuzin ofiar śmiertelnych i ponad 230 rannych, a nawet sojusznicze państwa Bliskiego Wschodu są celem irańskich ataków. Trump pilnie potrzebuje sukcesu, by uspokoić zarówno globalną gospodarkę, jak i nastroje wśród wyborców.

Młodsze pokolenie Chameneich: kto faktycznie rządzi Iranem?

Od śmierci Najwyższego Przywódcy Alego Chameneiego, który zmarł w wieku 86 lat, władzę w kraju przejął jego syn Mojtaba Chamenei (56 l.). Mało prawdopodobne jest jednak, by to właśnie z nim Amerykanie prowadzili negocjacje. Z kim więc rozmawiają? Trump enigmatycznie stwierdził, że utrzymują kontakt z “właściwymi ludźmi” w Iranie, sugerując pojawienie się nowego przywództwa.

Przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf (64 l.) również uchodzi za jednego z głównych graczy i potencjalnego lidera, którego Trump najchętniej widziałby w tej roli. Schulze wyklucza go jednak jako partnera negocjacyjnego: “Z pewnością nie chce narażać swojej pozycji, angażując się osobiście w grę dezorientacji Trumpa”.

Faktem jest, że struktura władzy w Iranie przesunęła się wyraźnie w stronę aparatu bezpieczeństwa. “De facto, Gwardia Rewolucyjna dominuje w systemie, podczas gdy rząd cywilny ma jedynie ograniczone pole manewru” – podkreśla Schulze. To, czy to właśnie z nimi negocjują Amerykanie, pozostaje niejasne. Z Iranu płyną bowiem zupełnie inne sygnały – źródła wojskowe twierdzą, że nie wiedzą, do czego nawiązuje Trump. “Wasze konflikty osiągnęły punkt, w którym negocjujecie sami ze sobą” – powiedział rzecznik kwatery głównej Chatam al-Anbija.

Żądania USA i propozycje Iranu

Żądania USA:

  • Redukcja mocy jądrowych.
  • Zobowiązanie, że Iran nigdy nie będzie dążył do uzyskania broni jądrowej.
  • Brak gromadzenia się materiału na irańskiej ziemi.
  • Cały wzbogacony materiał ma zostać przekazany Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w stosownym czasie.
  • Obiekty nuklearne w Natanz, Isfahanie i Fordow zostaną zniszczone.
  • Urząd energetyki jądrowej będzie miał nieograniczony dostęp do wszystkich informacji.
  • Iran zaprzestanie finansowania i uzbrajania swoich sojuszników w regionie.
  • Cieśniny Ormuz nie wolno blokować.
  • Program rakietowy: decyzja zostanie podjęta później. Dalsze wykorzystanie: wyłącznie w celach samoobrony.

W zamian Iran otrzymuje:

  • Zniesienie wszystkich sankcji.
  • Wsparcie rozwoju cywilnego projektu nuklearnego w Buszehr (wytwarzanie energii elektrycznej)
  • Wyeliminowanie ryzyka “odbicia”.

Jak donosi “Wall Street Journal”, Irańczycy domagają się całkowitej ewakuacji amerykańskich baz wojskowych w Zatoce Perskiej oraz przyznania sobie prawa do pobierania opłat od statków przepływających przez Cieśninę Ormuz.

Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Blick.ch. Jego autorem jest Guido Felder

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco!  Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl