Jednym ciosem zabił rywala. Wcześniej szukał w internecie, jak to zrobić. Przed sądem się popłakał

0
6

Przypomnijmy, do zbrodni doszło 7 czerwca br. w Kochanowicach k. Lublińca na Śląsku. Adam Sz. zadał rywalowi jeden śmiertelny cios nożem, po czym wezwał pomoc i sam zgłosił się na policję.

“Nie wiem, dlaczego to zrobiłem”. Oto co mówił oskarżony przed sądem

Adama Sz. doprowadzono dziś na proces z aresztu. Postawny mężczyzna płakał dziś przed sądem, mówiąc, że żałuje tego, co zrobił. Na początku przyznał się do zabójstwa. Tłumaczył, że pojechał do domu Mariusza R. z zamiarem rozmowy. Ta jednak przerodziła się w dramat.

— Pojechałem do niego, licząc, że go nie będzie. Zapukałem, otworzył mi drzwi. Pozwolił wejść do środka. Rozmawialiśmy. Nie umiem wyjaśnić, dlaczego wyciągnąłem nóż z plecaka, ugodziłem w szyję, nie chciałem zrobić mu krzywdy, żałuję tego, co się stało — mówił Adam Sz., zalewając się łzami.

Mężczyzna miał wpaść w furię, gdy padły słowa dotyczące opieki nad jego synem Miłoszem. Mariusz R. miał powiedzieć, że jeśli Adam “nie będzie potrafił zająć się Miłoszem, to on to zrobi”. Te słowa wyprowadziły oskarżonego z równowagi, sięgnął po nóż i zabił rywala.

Włożył nóż do plecaka. Miał szukać w internecie, jak zabić

Nóż, którym Adam Sz. zadał jeden śmiertelny cios Mariuszowi R., woził najpierw w bagażniku. W dniu tragedii włożył go do plecaka. Śledczy zabezpieczyli historię internetowych wyszukiwań, w której miały pojawiać się pytania dotyczące sposobów zadawania śmiertelnych ran ostrym narzędziem. Adam Sz. miał przeszukiwać też sieć, by sprawdzić, jak się czuje człowiek, który zabił. Zapytany o to w sądzie, Adam Sz. odpowiadał, że “nie pamięta”.

Przed sądem zeznawała też Nikola M., była partnerka, z którą oskarżony ma kilkuletniego syna Miłosza. Adam Sz. i Nikola M. znali się od dzieciństwa. Para mieszkała razem w Lublińcu, planowała budowę domu. Związek jednak się rozpadł, a kobieta związała się z Mariuszem R., mieszkańcem sąsiedniej posesji.

W marcu 2025 r. Adam Sz. dowiedział się o nowej relacji swojej byłej partnerki. Nikola M. przed sądem stwierdziła, że wtedy zareagował spokojnie.

Frustracja jednak w nim rosła. Adam Sz., nie mogąc pogodzić się z odejściem ukochanej i ograniczeniem kontaktów z synem, spakował nóż i pojechał wymierzyć sprawiedliwość.

Za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie

Śledztwo wykazało, że śmiertelny cios przeciął tętnicę szyjną, co nie dawało szans na uratowanie Mariusza R. Po ugodzeniu rywala Adam Sz. oddalił się z miejsca zdarzenia, ale niemal natychmiast zadzwonił po pogotowie. Potem wsiadł do samochodu i sam pojechał na komendę policji w Lublińcu, gdzie przyznał się do zabójstwa.

W trakcie postępowania biegli sądowo-psychiatryczni ocenili, że 32-letni mężczyzna był poczytalny i miał świadomość skutków swojego działania.

Oskarżony od kilku miesięcy przebywa w tymczasowym areszcie. Za zabójstwo grozi mu kara od 10 do 30 lat więzienia albo dożywocie.

Zdradzony Adam zaplanował mord rywala. Po wszystkim zrobił coś nieoczekiwanego. Rusza proces

Rodzinna tragedia na osiedlu w Kaliszu. Nie żyje kobieta, podejrzany nie trafił do aresztu

/10

Rafał Klimkiewicz/Edytor, Facebook

Ruszył proces Adama Sz. przed częstochowskim sądem. Mężczyzna w ub. roku zabił swojego rywala Mariusza R.

/10

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Adam Sz. do sądu został doprowadzony z aresztu tymczasowego.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl