Strzały w Bystrzycy Kłodzkiej. Ujawniono wyniki sekcji zwłok 26-latka

0
9

Jedna z ran zagrażała życiu, ale to jeden strzał okazał się tym śmiertelnym. Śledczy przekazali Radiu Wrocław wyniki sekcji zwłok zastrzelonego w Bystrzycy Kłodzkiej 26-latka.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Bystrzyca Kłodzka. Ujawniono wyniki sekcji zwłok 26-latka

Stwierdzono na ciele zmarłego pięć ran postrzałowych. To są dwie rany kończyn dolnych – w górnej części, dwie rany – brzucha i podbrzusza i jedna rana w okolicach klatki piersiowej

– przekazał Radiu Wrocław prok. Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Śmiertelny okazał się strzał w klatkę piersiową.

Ta ostatnia w klatce, tam nastąpiło przecięcie jednej z tętnic, to skutkowało zgonem praktycznie natychmiastowym. Jedna z ran w brzuchu była zagrażająca życiu

– dodał rzecznik świdnickiej prokuratury.

Strzały w Bystrzycy Kłodzkiej. Borys B. w areszcie

Piątkowy późny wieczór, 10 kwietnia, w Bystrzycy Kłodzkiej. Na terenie jednego z osiedli doszło do scysji między trójką młodych pijanych mężczyzn a Borysem B., instruktorem strzelectwa, który wyprowadzał psa. Młodzi już wcześniej zaczepiali inne osoby.

Po kłótni osoby te rozdzieliły się, mężczyzna z psem wrócił do domu, pozostawił zwierzę w domu, a zabrał karabinek automatyczny Fedarm AR-15 kal. 5,56 mm NATO, z którym poszedł ponownie na miasto, gdzie po raz drugi napotkał tych samych trzech mężczyzn

– przekazał prok. Mariusz Pindera.

Doszło do ponownej scysji, w trakcie której mężczyzna posiadający broń oddał strzał ostrzegawczy i następnie serię pocisków w kierunku pozostałych trzech, trafiając jednego z nich kilkakrotnie. Trafiony mężczyzna zginął na miejscu, jego koledzy uciekli z miejsca zdarzenia, natomiast strzelający wrócił do domu i powiadomił o zdarzeniu policję. Koledzy zabitego natomiast wrócili na miejsce zdarzenia i próbowali go reanimować, ale nie dawał on oznak życia

– relacjonował świdnicki rzecznik.

26-latek zginął na miejscu. Policja zatrzymała Borysa B. na klatce schodowej. Wcześniej miał dzwonić do “znajomego policjanta, informując go o zdarzeniu”. Miał przy sobie spakowane rzeczy, większą sumę pieniędzy i paszport.

Po wykonaniu czynności dowodowych i oględzin przedstawiono mu zarzut zabójstwa. Podejrzany nie przyznał się do winy, tłumacząc, że działał w obronie koniecznej. Trafił na dwa miesiące do tymczasowego aresztu.

Strzały na osiedlu w Bystrzycy Kłodzkiej. “Nie atakowaliśmy go”

(Źródło: Fakt.pl, Radio Wrocław)

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl