Miała tylko wynieść śmieci. Dramatyczne porwanie 11-letniej Wiktorii z Sosnowca. Jest finał sprawy

0
13

Przypomnijmy, 5 sierpnia 2023 r. 11-letnia Wiktoria wyszła z mieszkania w Sosnowcu i przepadła bez śladu. Rodzice dziewczynki byli przerażeni. Natychmiast zawiadomili policję, która rozpoczęła ogromną akcję poszukiwawczą. Ogłoszono Child Alert — w całej Polsce rozbrzmiewały apele o pomoc w odnalezieniu Wiktorii. To była walka z czasem.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zwabił 11-letnią Wiktorię przez internet. Dziecko znaleziono na drugim końcu Polski

Dopiero dwa dni później, 7 sierpnia, nastąpił przełom. Dziewczynkę odnaleziono aż w Koszalinie, na drugim końcu Polski. Była w mieszkaniu 39-letniego Przemysława K. Co wydarzyło się przez te dwa dni? Ze względu na dobro dziecka, policja i prokuratura bardzo oszczędnie informowały o szczegółach tej mrocznej historii.

Śledczy szybko ustalili, że kilka dni przed zaginięciem Wiktoria nawiązała kontakt z Przemysławem K. przez internet. To wtedy miała podjąć decyzję o wyjeździe z nieznajomym do Koszalina. Jak ustalił “Fakt”, porywacz instruował dziecko, jak ma opuścić dom rodzinny. 11-latka miała powiedzieć rodzicom, że idzie wyrzucić śmieci, a tak naprawdę udała się na przystanek kolejowy w Sosnowcu-Dańdówce. Tam czekał na nią poznany przez internet 39-latek z Koszalina. Dziewczynka wsiadła do jego samochodu i odjechała razem z nim na Pomorze Zachodnie. Tam ukrył ją w swoim domu. Po drodze robił wszystko, by utrudnić poszukiwania prowadzone przez policję.

— Działał z premedytacją, realizował przestępczy plan — podkreślała Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu. W trakcie śledztwa przesłuchano świadków, zabezpieczono elektronikę Przemysława K. i zasięgnięto opinii biegłych z wielu dziedzin — od toksykologii po informatykę.

Zarzuty za najcięższe przestępstwa

Przemysław K. trafił do aresztu. Początkowo usłyszał zarzut uprowadzenia małoletniego poniżej 15. roku życia, ale to był dopiero początek. Prokuratura oskarżyła go też o wykorzystanie seksualne, gwałt, rozpowszechnianie pornografii, a nawet posiadanie narkotyków. Sąd nie miał wątpliwości co do winy porywacza.

Proces, ze względu na dobro Wiktorii, był utajniony. W styczniu 2025 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie skazał sprawcę na 13 lat więzienia. Porywacz ma też dożywotni zakaz zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania zawodów i prowadzenia jakiejkolwiek działalności związanych z wychowaniem i edukacją małoletnich. Po odbyciu kary Przemysław K. ma trafić do zakładu psychiatrycznego.

Wyrok jest prawomocny. Przemysław K. nie wyjdzie szybko na wolność.

Od wyroku koszalińskiego sądu odwołał się obrońca Przemysława K. i prokuratura. — Apelacja prokuratury nie dotyczyła samego wymiaru kary, ale jedynie pewnych ustaleń, których nie mogę ujawnić ze względu na wyłączenie jawności procesu — mówił Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu w rozmowie z “Gazetą Wyborczą”. Sąd Apelacyjny w Szczecinie 16 kwietnia wyrok 13 lat więzienia dla Przemysława K. utrzymał w mocy. Nadal przebywa on w areszcie i nieprędko zobaczy świat poza więziennymi murami.

Rzucił monetą, a potem zabił Wiktorię. Biegli o sprawcy z Radzionkowa: znów może to zrobić

Brutalnie ranił oczy nastolatki. Po 16 latach policja zrekonstruowała jego twarz

(źródło: Gazeta Wyborcza, Fakt.pl)

/1

Markysz Dawid / Edytor

Porywacz instruował dziewczynkę, co ma powiedzieć rodzicom. Wzięła śmieci, wyrzuciła je do kontenera i odjechała z mężczyzną.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl