W pobliżu kliniki dla uzależnionych mieszka znana posłanka. “To nie jest dobre miejsce”

0
2

Mokotów: mieszkańcy protestują przeciwko klinice metadonowej przy ul. Czerskiej

Od dwóch miesięcy w budynku przy ul. Czerskiej 18 na warszawskim Mokotowie działa klinika Wolmed, prowadząca program leczenia substytucyjnego metadonem. Od tego czasu mieszkańcy alarmują, że czują się coraz mniej bezpieczni.

— Po raz pierwszy usłyszałem o metadonie, gdy zobaczyłem, że handlują nim pod domem. Doszło do bójki, jeden z uczestników miał przy sobie nóż, pałkę teleskopową i gaz łzawiący. Widziałem na własne oczy, jak przelewano metadon z jednej buteleczki do drugiej — mówił nam pan Karol. Podkreśla, że podobne sytuacje powtarzają się niemal codziennie. — Dziś widziałem trzech mężczyzn w altanie śmietnikowej, dwóch z nich trzymało strzykawkę. Kilka dni temu na placu zabaw w piaskownicy siedziały trzy osoby wyraźnie odurzone narkotykami — opisywał w czasie protestu mieszkańców.

Ludzie twierdzą, że porzucone na ulicy strzykawki są zagrożeniem. — Zawsze istnieje ryzyko, że ktoś się zarazi wirusowym zapaleniem wątroby lub inną chorobą — dodaje nasz rozmówca.

Wspólnota mieszkaniowa podkreśla, że o otwarciu kliniki dowiedziała się z mediów. — Nikt nas o tym nie poinformował, nie było żadnych konsultacji. Dowiedzieliśmy się o wszystkim z artykułów prasowych — mówi Anna Ermich. I dodaje, że przez kilka dni klinika działała pod szyldem poprzedniej placówki, co dodatkowo wprowadziło zamieszanie.

Dlatego mieszkańcy żądają przeniesienia placówki w inne miejsce. — Nie walczymy przeciwko pacjentom. Uważamy, że program leczenia jest potrzebny, ale nie w budynku wielorodzinnym, w którym mieszka 450 rodzin, są dzieci i seniorzy, a w pobliżu znajduje się ponad 30 placówek edukacyjnych, m.in. żłobek — argumentuje Anna Ermich.

Katarzyna Piekarska reaguje na protesty mieszkańców Mokotowa

Na ostatnim proteście przy ul. Czerskiej 18 pojawiła się również Katarzyna Piekarska. Okazuje się, że posłanka mieszka niedaleko i o problemie dowiedziała się podczas spacerów. — Zauważyłam plakaty. Oprócz tego często wychodzę z psami na spacer, a to jest główny temat poruszany wśród mieszkańców — mówi “Faktowi”.

Przyznaje także, że nie jest to najlepsza lokalizacja dla takiej placówki. — Osoby, które są tak ciężko uzależnione, mają prawo do tego, aby się leczyć. Powinni mieć opiekę i wszyscy powinniśmy im życzyć, aby wyszli z tego strasznego nałogu. Problem jednak w tym, że jest to miejsce nie najszczęśliwsze na tego rodzaju działalność. Rozumiem też mieszkańców, którzy się po prostu boją, odprowadzając dzieci do szkoły — mówi w rozmowie z “Faktem”, podkreślając, że spróbuje znaleźć inne miejsce dla kliniki.

Mimo że urząd dzielnicy nie ma bezpośredniego wpływu na lokalizację takich placówek, decyzję podejmuje Narodowy Fundusz Zdrowia.

— Może jednak urząd dzielnicy mógłby pomóc znaleźć bardziej odpowiednią lokalizację. Wydaje mi się, że samorząd również powinien się tej sytuacji przyjrzeć — podsumowuje posłanka.

Zobacz także: Volta-Med przeniesiona z Pragi na Mokotów. Mieszkańcy mają dość

/6

Burski Krzysztof / newspix.pl

Mieszkańcy Mokotowa protestują przeciwko klinice metadonowej przy ul. Czerskiej.

/6

Burski Krzysztof / newspix.pl

Od otwarcia placówki mieszkańcy skarżą się na wzrost poczucia zagrożenia i obecność osób odurzonych narkotykami.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl