Według ustaleń śledztwa, wszystko zaczęło się 11 kwietnia. Andrzej P. pojawił się pod oknem mieszkania 64-letniej Beaty L. Nie dawał jej spokoju — ciągle pukał w szybę i nie odpuszczał. Kobieta w końcu otworzyła drzwi, żeby go przegonić. Wtedy doszło do kłótni. Nagle, zupełnie niespodziewanie, 56-latek oblał ją wrzątkiem z termosu, który przyniósł ze sobą. Zaraz potem uciekł z miejsca zdarzenia.
Oblał kobietę wrzątkiem, groził też sąsiadowi
Początkowo Beata L. nie zdawała sobie sprawy, jak poważnych doznała obrażeń. Jednak z każdą godziną jej stan się pogarszał — oparzenia obejmowały znaczną część ciała. W końcu potrzebna była pilna pomoc medyczna.
Atak nożownika w Chorzowie. Pozbawił życia obywatela Ukrainy. Sąd wydał wyrok
Na ratunek przyszedł sąsiad Dariusz P. Kiedy zobaczył, w jakim stanie jest kobieta, natychmiast zawiadomił służby ratunkowe i policję. To nie był koniec dramatu. Chwilę później na miejscu zjawił się znowu Andrzej P. Był pod wpływem alkoholu i szukał kolejnej awantury. Gdy dowiedział się, że sprawa została zgłoszona na policję, zaczął grozić Dariuszowi P., że go zabije. Na szczęście szybko pojawili się funkcjonariusze i ratownicy. Sprawca został zatrzymany, a Beata L. trafiła do szpitala.
— Andrzej P. został zatrzymany, a pokrzywdzoną Beatę L. w trybie pilnym przetransportowano do szpitala. Jak wykazały przeprowadzone badania lekarskie, na skutek ataku kobieta doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu — informuje prokurator Bartosz Kilian, rzecznik prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.
Andrzej P. trafił do aresztu
Gdy wytrzeźwiał, Andrzej P. został doprowadzony do prokuratury. Przyznał się do ataku na Beatę L., ale zaprzeczył, jakoby groził śmiercią Dariuszowi P. Prokurator nie miał jednak wątpliwości — ze względu na ryzyko mataczenia, możliwą ucieczkę i grożącą mu wysoką karę, wystąpił o tymczasowy areszt dla podejrzanego.
— Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej przychylił się do tego wniosku. 13 kwietnia Andrzej P. został aresztowany na trzy miesiące — dodaje Bartosz Kilian.
Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi mu od trzech do nawet 20 lat więzienia. Natomiast groźby karalne to dodatkowe trzy lata pozbawienia wolności.
Sąsiedzka wojna na Podkarpaciu. Najpierw zwyzywał sąsiada, potem chwycił za palnik
Natarczywie pukał do drzwi w kamienicy. Otworzył mu senior. To był błąd
/1
– / 123RF
Agresor trafił do aresztu. Zdjęcie ilustracyjne.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









