Skala strat klientów kryptogiełdy szacowana jest przez prokuraturę na co najmniej 350 mln zł. Sam Kral od 16 kwietnia przestał być aktywny w mediach społecznościowych. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski na portalu X niedawno zaapelował do niego: “Proszę oddać ludziom pieniądze, wrócić do Polski i odpowiedzieć na pytania PK (Prokuratury Krajowej — przyp. red.)”.
Kral nie zareagował na apel ministra. Czy służby wiedzą, gdzie jest i mają z nim kontakt? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do Prokuratury Regionalnej w Katowicach oraz Prokuratury Krajowej. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Poinformowano nas, że dostaniemy ją w ustawowym terminie, czyli w ciągu 30 dni.
Zondacrypto. Prezes Kral rezyduje w Monako
Przemysław Kral prowadził działalność adwokacką w Katowicach. Mieszkał na Śląsku. Był dyrektorem prawnym pierwszej giełdy kryptowalut BitBay stworzonej przez Sylwestra Suszka. Gdy został prezesem Zondacrypto, zamieszkał w Monako. Z nieoficjalnych ustaleń “Faktu” wynika, że od ubiegłego roku Kral jest obywatelem Izraela. Jako rezydent Monako musiał zdawać sobie sprawę, że koniec końców będzie musiał stamtąd wyjechać.
— Decyzje o przyznawaniu rezydencji podejmuje książę, któremu wcale nie zależy na tym, by mieć u siebie ludzi, wobec których jest spore zamieszanie i którymi może interesować się prokuratura. Zapewne Przemysław Kral jawił się jako wybitny finasista, prawnik, więc na tej podstawie udzielono mu rezydencji. Jednak w myśl zasady “duże pieniądze lubią spokój”, księstwo Monako nie pozwoli sobie na niszczenie reputacji kraju uśmiechniętych, bogatych ludzi o nieposzlakowanej opinii — tłumaczy mec. Robert Nogacki z Kancelarii Prawnej Skarbiec, radca prawny specjalizujący się w doradztwie biznesowym.
Plan awaryjny. Przeprowadzka giełdy na Bahamy
Przemysław Kral postarał się więc o obywatelstwo Izraela, bo ten kraj nie wydaje swoich obywateli i zapewnia ochronę prawną przed ekstradycją. Zdaniem mecenasa Nogackiego szef Zondacrypto przygotował dla siebie plan awaryjny.
Nogacki ustalił, że Kral zarejestrował niedawno nowe spółki w raju podatkowym na Bahamach. Podał w dokumentach nawet polski numer telefonu do kontaktu z giełdą. Tam planował przenieść biznes kryptowalut. Nogacki prześledził dokładnie rejestry handlowe spółek należących do Przemysława Krala od 2021 r. do dzisiaj.
Zaginięcie Sylwestra Suszka. Co naprawdę się stało?
Według Nogackiego okoliczności zaginięcia Sylwestra Suszka każą postawić pytanie, co naprawdę stało się 10 marca 2022 r. Tego dnia Suszek zaginął po spotkaniu na stacji benzynowej w Czeladzi.
— Być może mamy do czynienia z wielką mistyfikacją — uważa Robert Nogacki. — Kluczem do rozwiązania zagadki Zondacrypto jest zniknięcie Sylwestra Suszka — mówi Nogacki. Zauważa, że w sytuacji, gdyby Suszek nie żył, jego rodzina mogłaby ubiegać się o majątek po nim.
“To nie zbieg okoliczności. To harmonogram”
Tymczasem Sylwester Suszek przed zaginięciem dobrowolnie przekazywał swoje spółki w ręce Przemysława Krala, co dokumentują wspomniane rejestry handlowe. Była to spółka zarejestrowana w Anglii, Szwajcarii oraz Czechach. Ta ostatnia zarejestrowana była w Ostrawie. Zajmowała się wynajmem łodzi w kraju, który nie ma dostępu do morza. — Spółka “od łódek” w Ostrawie, 700 km od morza. Prawnik nie musi tego komentować — stwierdza Robert Nogacki. Wszystkie spółki przeszły w ręce Przemysława Krala i zostały wkrótce dokapitalizowane milionowymi kwotami.
— Osiem miesięcy. Spółka po spółce. Suszek podpisywał, Kral przejmował. Gdy Suszek został bez aktywów, zniknął. To nie zbieg okoliczności. To harmonogram. Uważam, że Sylwester Suszek żyje. I zadałbym panu Królowi pytanie: kiedy ostatnio się widzieliście. Pytanie, czy Kral jest rzeczywistym właścicielem biznesu, czy jego twarzą, to zadanie dla śledczych — zauważa Robert Nogacki.
Tezę tę w jakiś stopniu tłumaczy stanowisko Prokuratury Krajowej nadzorującej śledztwo w sprawie zniknięcia Sylwestra Suszka. W odpowiedzi dla “Faktu” rzecznik prokuratury Przemysław Nowak poinformował, że prokuratura analizuje obecnie rzeczywisty przebieg zdarzeń na stacji benzynowej w Czeladzi w dniu zaginięcia Suszka.
Śledztwa prokuratur. Łączy je jeden wątek
Skąd w takim razie Przemysław Kral i Sylwester Suszek mogli mieć pieniądze na prowadzenie giełdy? I kto ją stworzył? — Wszystko wskazuje, że mogły być to nielegalne źródła finansowania — zauważa Robert Nogacki. Śledczy również mają takie podejrzenia. Prokuratura w Częstochowie prowadzi śledztwo w sprawie prania brudnych pieniędzy przez BitBay. Obecnie, drugie śledztwo w sprawie prania brudnych pieniędzy przez Zondacrypto, wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach.
Zdaniem Nogackiego historia BitBay i Zondacyrpto to historia ucieczek przed nadzorem prawnym. BitBay uciekł w 2018 r. na Maltę, gdy Komisja Nadzoru Finansowego wydała ostrzeżenie dla klientów giełdy. Sylwester Suszek ogłosił wówczas, że składa wniosek o przyznanie licencji. Śladów złożenia takiego wniosku próżno szukać do dzisiaj.
Problemy Zondacrypto. Narastała dziura finansowa
W listopadzie 2021 r. BitBay, po przejęciu przez Przemysława Krala, zmieniła nazwę na Zondacrypto. Operator nowej giełdy rejestruje się celowo w Estonii. Znowu zapowiada starania o licencję. — Niewielki kraj mający zaledwie milion mieszkańców miał być światowym hubem blockchainów. Rejestruje się tam mnóstwo firm z branży krypto. Co to są za firmy? Czy działają, czy są tylko zarejestrowane jako krzaki w pokojach kancelaryjnych? Tego nikt nie kontroluje — zauważa Nogacki.
Według niego kłopoty Przemysława Krala wzięły się z tego, że giełda Zondacrypto skonstruowana była niczym piramida. Potrzeba było coraz więcej klientów i depozytów, by zachować płynność finansową i pokryć zobowiązania giełdy. Wszystko zaplanowane było tak, żeby nie pokazywać narastającej dziury finansowej. Wypuszczano kolejne produkty. Liczono, że i tak Zondacrypto nie uzyska europejskich licencji, że giełda przetrwa do końca czerwca, zanim wejdą w Polsce przepisy. A potem zacznie działać na Bahamach.
— Niestety wszystko zawaliło się pod ciężarem kursu bitcoina i plan się posypał. Im droższa była kryptowaluta, tym więcej giełda płaciła za kupno bitcoina na poczet zobowiązań klientów, którym musiała wypłacić pieniądze — podsumowuje Robert Nogacki.
Ustawa o kryptowalutach, a sprawa Zondacrypto. “Trudno, by miała zapobiec problemom”
/11
@przemyslaw_kral/X
Przemysław Kral, prezes Zondacrypto.
/11
Materiały redakcyjne
W biurowcu przy ul. Ligockiej w Katowicach znajduje się polska siedziba Zondacrypto.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



