Burzę wokół tematu odławiania i uśmiercania dzików wywołały niedawne wydarzenia z warszawskiego Bemowa i Mokotowa, gdzie na oczach mieszkańców, w tym dzieci, zabijano zwierzęta. Po tych wydarzeniach na Lasy Miejskie Warszawa oraz samego prezydenta Trzaskowskiego wylała się fala krytyki.
Oburzenie szybko przeniosło się z mediów społecznościowych na ulice. Kulminacją tego był zeszłotygodniowy protest przed ratuszem, na Placu Bankowym. Na demonstracji wzięły udział setki osób domagających się zmian w polityce miasta wobec dzików.
Warszawiacy protestują przeciw odstrzałowi dzików. Konflikt w stolicy trwa
Warszawa ugina się pod presją aktywistów w sprawie dzików
Jednym z głównych postulatów, poza zaprzestaniem odstrzału, było powołanie specjalnej rady, na wzór Gdyni, która zajmowałaby się problemem dzików w mieście. W jej skład mieliby wchodzić “niezależni eksperci”. Protest okazał się skuteczny — władze Warszawy przystały na postulat.
Ma to być zespół ekspercki składający się z przedstawicieli instytucji, które ustawowo zajmują się tym zagadnieniem, ale również środowiska naukowego. Będziemy też oczekiwać od strony społecznej, że zaproponuje swoich ekspertów
— powiedziała w rozmowie z PAP Magdalena Młochowska, koordynatorka ds. Zielonej Warszawy w warszawskim ratuszu.
Nie wiadomo kiedy dokładnie zespół zostanie powołany. W odpowiedzi na pytanie “Faktu” Marzena Gawkowska, rzeczniczka prasowa UM Warszawa, przekazała, że “prezydent powoła zespół w najbliższych tygodniach”. Wtedy również poznamy jego pełny skład.
Wydaje się, że aktywiści i mieszkańcy dopięli swego. Lecz entuzjazm w tym gronie ściera się z ograniczonym zaufaniem do władz miasta.
Jak trzymać dziki z dala od posesji? Sprawdzone sposoby
“Nie wiemy, czy to tylko zasłona dymna. Wszystko zależy oczywiście od tego, kto się w niej (radzie ds. dzików, przy. red.) znajdzie. Ludzie nauki, myśliwi, a może hybrydy tych dwóch” — komentują aktywiści z inicjatywy “Nie trzaskać do dzików” oraz organizatorzy protestu.
Problem z dzikami jest ogromny
Warszawa boryka się z ogromnym problemem. Według ostatnich badań populacja dzików w Warszawie liczy ponad 3 tys. osobników. Zwierzęta były liczone m.in. z powietrza, przy użyciu kamer termowizyjnych. W tym roku naloty również zostały przeprowadzone, a ich wyniki mają być znane w czerwcu.
Drugą bolączką stolicy jest fakt, że znajduje się ona w strefie objętej restrykcjami związanymi z afrykańskim pomorem świń (wirus ASF). To z prawnego punktu widzenia wyklucza jakiekolwiek odłowy i wywożenie zwierząt poza obręb miasta.
Jak podaje stołeczna “Gazeta Wyborcza”, Rafał Trzaskowski miał już konsultować się w tej sprawie z Ministerstwem Rolnictwa. Resort miał stwierdzić, że odstrzał to nadal najskuteczniejsza metoda kontroli populacji. Potencjalna relokacja dzików będzie wymagać alternatywnych rozwiązań.
Warchlaki pod blokiem na Białołęce. Mieszkańcy zaniepokojeni
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl








