Twierdza PiS w Kamieniu. Jedno powtarzało się najczęściej

0
5

W ostatnich tygodniach w Prawie i Sprawiedliwości, dziś największej partii opozycyjnej, coraz głośniej mówi się o wewnętrznych napięciach. Były premier Mateusz Morawiecki buduje własne zaplecze polityczne, w partii pojawiają się różne frakcje i w tle trwa dyskusja o przyszłym przywództwie. Podczas marcowej konwencji partii Jarosław Kaczyński wskazał Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera w kolejnych wyborach.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

W politycznych kuluarach pojawiają się też porównania do Węgier, gdzie były polityk obozu władzy zbudował własny projekt i sięgnął po władzę. Jednak to, co elektryzuje Warszawę, niekoniecznie interesuje wyborców w terenie, nawet tych, którzy jeszcze niedawno oddawali głos na rządzące wtedy PiS.

Mateusz Morawiecki buduje własne zaplecze. Oto kluczowe powody

Podróż do bastionu

Pojechaliśmy do Kamienia na Podkarpaciu, około 40 km od Rzeszowa. To szczególna gmina. W wyborach parlamentarnych w 2023 r. PiS zdobył tu aż 76,29 proc. głosów. Dla porównania: Konfederacja — 8,78 proc., a Koalicja Obywatelska — zaledwie 4,84 proc.

Centrum miejscowości to dawny pawilon handlowy. Dziś mieszczą się tu sklepy i punkty usługowe. Niedaleko stoi kościół, dalej ośrodek zdrowia. Wieś jest zadbana. Od kiedy w pobliżu oddano trasę S19, zrobiło się spokojniej, ruch samochodowy wyraźnie się zmniejszył.

To właśnie tutaj pytamy mieszkańców, czy interesują ich polityczne tarcia w PiS.

“Ludzie mają ważniejsze sprawy”

Większość rozmówców nie chce występować pod nazwiskiem ani pozować do zdjęć. Wielu w ogóle nie chce rozmawiać o polityce.

— Nie interesuję się tym — słyszymy częściej niż jakąkolwiek opinię o sporach w partii.

Podobnie mówi właścicielka lokalnych kwiaciarni.

— Ludzie nie rozmawiają o polityce. O pogodzie, o życiu, ale nie o tym. Przychodzą, kupują i idą — mówi.

Codzienność zamiast wielkiej polityki

Dla części mieszkańców polityka schodzi na dalszy plan w zderzeniu z codziennymi problemami.

Pani Marzena, spotkana w centrum miejscowości, nie kryje rozczarowania obecną sytuacją w kraju i działaniem państwa.

— Mąż ma nowotwór tarczycy, założoną kartę onkologiczną. Miało być szybko, do dwóch tygodni. A termin? Lipiec. Jesteśmy w marcu — mówi. — Prywatnie 500 zł za wizytę. I tak wygląda ta Polska.

Dziś jej pretensje kierują się przede wszystkim pod adresem obecnie rządzących.

Poparcie, ale bez ślepej wiary

Pan Mieczysław, emeryt, którego spotykamy, gdy jedzie rowerem po wnuczkę do przedszkola, nie ukrywa swoich sympatii politycznych. — Popierałem i popieram PiS, ale nie ślepo. Coś dla ludzi zrobili, dla rodzin, dla seniorów — mówi.

Jednocześnie przyznaje, że wewnętrzne spory w partii go nie interesują. — Tego, co się dzieje w środku, nie śledzę. To jak wszędzie. Jedni się lubią bardziej, inni mniej. Ważne, żeby była jedność — dodaje.

Podobnego zdania jest pani Stanisława.

— Rozłam tylko zaszkodzi. Partia powinna mówić jednym głosem — uważa.

W Kamieniu polityka nie ma twarzy konkretnych liderów. Dla wielu mieszkańców PiS to po prostu jedna formacja. Całość.

Pierwsze rysy

Nie wszyscy jednak są równie pewni swojego wyboru. Pojedyncze głosy pokazują, że nawet w bastionie mogą pojawiać się pęknięcia.

— Głosowałem na PiS, ale teraz mam wątpliwości. Te afery… — mówi jeden z mieszkańców w średnim wieku. — Może PSL? Wydają się bardziej wyważeni.

Polityka, która dzieli ludzi

Pan Henryk, który od lat pracuje za granicą i tylko na chwilę wraca do Polski, patrzy na sytuację szerzej.

— Oni się kłócą, podburzają ludzi, a potem to się przenosi na nas — mówi. — Brat z bratem nie może się dogadać. Wystarczy razem obejrzeć wiadomości i już jest napięcie.

Jego zdaniem to właśnie rosnące emocje są dziś największym problemem.

Inny głos w bastionie

Choć to rzadkość, trafiamy też na wyborczynię obecnej władzy.

— Głosowałam na Tuska i zrobiłabym to jeszcze raz. Jest więcej spokoju — mówi około 70-letnia seniorka. Nie czuje się w swojej opinii wykluczona, choć przyznaje, że w jej otoczeniu dominuje inny punkt widzenia.

Warszawa swoje, Kamień swoje

Choć w Warszawie trwa polityczna gra i komentatorzy snują różne scenariusze przyszłości opozycji, w Kamieniu takie rozważania wydają się odległe. Dla wielu mieszkańców to po prostu kolejna odsłona odległego, warszawskiego teatru.

/11

Laskar-Media

Centrum Kamienia. Dla wielu mieszkańców ważniejsze od polityki są codzienne sprawy.

/11

Laskar-Media

Jedna z ulic w Kamieniu. Spokojna miejscowość na Podkarpaciu, gdzie polityka rzadko jest tematem rozmów.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl