Policjanci z Kluczborka w czwartek, 23 kwietnia, zostali zaalarmowani o małym dziecku, które samotnie spacerowało chodnikiem. Zgłaszający oświadczyli, że nie znają dziewczynki ani opiekuna, nie kojarzą też, by mieszkała w okolicy. Funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce i zaopiekowali się dzieckiem. Dziewczynka nie była w stanie powiedzieć, jak się nazywa ani gdzie mieszka. Pokazała tylko policjantom na paluszkach, że ma trzy latka.
Kluczbork. Trzylatka błąkała się sama ulicami miasta. Nie potrafiła powiedzieć, jak się nazywa ani gdzie mieszka
Funkcjonariusze zabrali dziewczynkę na komendę, gdzie dostała kolorowanki i zabawki. Policjanci w tym czasie zajęli się ustaleniem tożsamości dziecka i poszukiwaniem rodziców.
Po dwóch godzinach na komendę zgłosił się mężczyzna, który okazał się tatą dziewczynki. Jak relacjonował, córka bawiła się na podwórku, podczas gdy on naprawiał ogrodzenie. Gdy zauważył, że dziewczynka zniknęła mu z pola widzenia, pomyślał, że poszła do domu. Kiedy jednak zorientował się, że nie ma jej ani w domu, ani w ogródku, natychmiast zaczął szukać dziecka. Był jednak pewien problem.
Mężczyzna wyznał policjantom, że niedawno przeprowadzili się z rodziną zza granicy i ani on, ani córka nie znają jeszcze topografii miasta. Postanowił więc udać się na komendę, by zgłosić zaginięcie dziecka i prosić policjantów o pomoc.
Cała historia na szczęście skończyła się dobrze. Dziewczynka, cała i zdrowa, została przekazana ojcu. “Apelujemy do rodziców i opiekunów o zachowanie szczególnej ostrożności i stały nadzór nad małymi dziećmi, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości” — przypominają funkcjonariusze.
/2
Opolska Policja
Kluczbork. Trzylatka błąkała się sama ulicami miasta. Pomogli policjanci.
/2
Opolska Policja
Policjanci zaopiekowali się dziewczynką i zabrali ją na komendę.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









