Dla mieszkańców toruńskiego blokowiska Rubinkowo ten budynek to “kwadrat”. W pawilonie przy ul. Łyskowskiego działają m.in. market spożywczy, lumpeksy, apteka, piekarnie, biblioteka i różne punkty usługowe. Wiele osób zagląda tu również w sprawie krawieckich przeróbek. Jak pisał “Fakt”, w połowie kwietnia w “kwadracie” rozegrały się dramatyczne sceny — w jednej z pracowni krawieckich, została brutalnie zaatakowana 47-latka. Mąż rzucił się na panią Agnieszkę z nożem, następnie wbił sobie ostrze w okolice serca. 54-letni Sławomir P. (lat 54) usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa i spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany, grozi mu kara dożywocia.
Ludzie ruszyli z finansową pomocą na rzecz pani Agnieszki. Każdy z nas może dołożyć przysłowiową cegiełkę.
Toruń. Krawcowa zaatakowana przez męża. Obrażenia są duże
Toruńska krawcowa tworzyła suknie taneczne i profesjonalną odzież treningową, kilkanaście miesięcy postanowiła zmienić kierunek i współpracowała z marką odzieży medycznej. Pani Agnieszka jest nie tylko mistrzynią szycia, ale też kobietą o wielkim sercu — angażowała się w pomoc dziecięcemu hospicjum, zaczęła również działać na rzecz schroniska dla bezdomnych zwierząt.
15 kwietnia, przed dziewiątą rano, pani Agnieszka została brutalnie zaatakowana we własnym zakładzie — za nóż chwycił mąż. Obrażenia kobiety są bardzo duże.
Łukasz Litewka nie żyje. Do końca wspierał potrzebujących. “Ogromne brawa”
Pani Agnieszka straciła nerkę. Trwa zbiórka
Rodzina toruńskiej krawcowej uruchomiła finansową zbiórkę, której celem jest zebranie 100 tys. zł. Ludzie ruszyli z pomocą. Do piątkowego południa, 24 kwietnia, na rzecz pani Agnieszki przekazano prawie 63 tys. zł.
W jakim stanie jest mieszkanka Torunia?
Ma sześć głębokich ran kłutych, przecięte ścięgna w lewej ręce, straciła jedną nerkę, cierpi na odmę płucną po obu stronach, a jej śledziona i jelita zostały poważnie uszkodzone
— czytamy na platformie Zrzutka.pl.
“Przed Nią długie miesiące kosztownej rehabilitacji, stałe leczenie, leki, opieka psychologiczna, a także konieczna opieka prawna. Dodatkowo musimy pokryć wszystkie bieżące wydatki i opłaty, związane z lokalem oraz ratami leasingu, a także kredyt, aby mogła mieć się do czego wrócić, gdy odzyska siły. To miejsce było jak jej drugi dom” — wskazują bliscy.
Chcemy zrobić wszystko, aby nasza mama, córka i siostra mogła wrócić do zdrowia, do normalnego życia i do pracy, którą tak bardzo kochała
— zaznacza rodzina pani Agnieszki.
Tak Łukasz Litewka opowiadał o najbliższych. Dziś trudno powstrzymać emocje
/1
Marek Dembski / –
Każdy z nas może pomóc pani Agnieszce. Trwa zbiórka w internecie.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





