Śledztwo w sprawie oszustw i prania brudnych pieniędzy przez giełdę Zondacrypto wszczęte zostało przez katowicką Prokuraturę Regionalną 17 kwietnia br. Od tej chwili ruszyła lawina zawiadomień. — Zawiadomienia pokrzywdzonych trafiają do Prokuratury Regionalnej w Katowicach z terenu całego kraju, a wysokość szkody ulega zmianie. Obecnie wynosi nie mniej niż 350 mln złotych — informuje Michał Binkiewicz, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Dodaje, że wkrótce uruchomiona zostanie na stronie prokuratury specjalna zakładka dla zgłaszających.
Czy śledztwo pomoże odzyskać utracone pieniądze? Wielu z pokrzywdzonych próbuje się już pogodzić z utratą pieniędzy. Problemy z wypłatą środków z Zondacrypto pojawiły się na początku kwietnia. Część klientów giełdy, zanim polskie służby wszczęły śledztwo, złożyła zawiadomienie do estońskiej policji. Spółka BB Trade Estonia OÜ, operator Zondacrypto, zarejestrowana jest w Estonii od 2019 r. Giełda oficjalnie na swojej stronie podaje informację, że podlega jurysdykcji estońskiej. Tam też klienci skierowali swe pierwsze prawne kroki.
Dzisiaj pokrzywdzeni otrzymują pisma ze służb estońskich. Ludzie są rozczarowani. Zamieszczają w sieci skany dokumentów przesłanych im z Estonii.
Służby w Estonii odsyłają poszkodowanych z kwitkiem
Wynika z nich, że firma BB Trade Estonia OÜ ma ważną licencję do 1 lipca br. Z tego powodu policja estońska nie ingeruje w kwestie wynikające z naruszenia warunków umów cywilnoprawnych. Tak bowiem w świetle prawa jest uznawane otwarcie rachunku na giełdzie kryptowalut. Policja z Estonii odsyła zainteresowanych do Sądu Okręgowego w Tallinie, by złożyli pozew na drodze cywilnej. Proponuje też zgłoszenie sprawy na policję w miejscu zamieszkania.
Wszystko wskazuje na to, że przed pokrzywdzonymi długa droga z wielu powodów. Trudno im będzie odzyskać pieniądze, bo giełda ma puste konta. Jej prezes Przemysław Kral, według doniesień mediów, ma ukrywać się w Izraelu. Dodatkowo licencje estońskie giełdy są ważne do 1 lipca 2026, do tego czasu klienci mogą zgłaszać swoje roszczenia. Dla przeciętnego Kowalskiego będzie to nie lada wyzwanie, by ustalił, gdzie spółka się mieści i gdzie przebywa jej zarząd, by zebrać dane do procesu cywilnego.
Ekspert o sprawie Zondacrypto. Liczy się czas i dowody
Dlatego Robert Nogacki, radca prawny, który analizuje działalność Zondacrypto, wystąpił w mediach społecznościowych z propozycją założenia stowarzyszenia poszkodowanych.
— Przedstawiciel organizacji społecznej, nie będąc stroną, ma prawo zgłaszać wnioski dowodowe w postępowaniu karnym, prezentować stanowisko na rozprawie, przedkładać opinie i analizy, zabierać głos w mowach końcowych. Dla sądu jeden głos reprezentujący stanowisko setek pokrzywdzonych jest czymś, na co sąd chętnie się otwiera. W praktyce oznacza to, że stowarzyszenie będzie obecne w postępowaniu nie jako jeden z wielu pokrzywdzonych, ale jako podmiot reprezentujący ich wszystkich wobec składu orzekającego — wyjaśnia Nogacki.
Uważa, że trzeba jak najszybciej wystąpić do Prokuratora Krajowego i Ministra Sprawiedliwości w sprawie trzech konkretnych czynności, zanim BB Trade zainicjuje własne postępowanie upadłościowe w Estonii. Dotyczy to zabezpieczenia majątkowego na rachunkach spółki i podmiotów powiązanych, analizy blockchain przez biegłych sądowych w pierwszych tygodniach postępowania (zanim ewentualne ślady zostaną zatarte przez kolejne transakcje), zabezpieczenia dowodów elektronicznych u podmiotów trzecich (banki, kontrahenci, partnerzy technologiczni).
Nagroda za informacje na temat Zondacrypto i Przemysława Krala
Nogacki proponuje, by przyszłe stowarzyszenie uchwaliło regulamin nagród za informacje prowadzące do ujawnienia ukrytego majątku operatora giełdy, podmiotów powiązanych lub osób zarządzających. Nogacki ostrzega też, że odzyskanie pieniędzy nie nastąpi szybko i od razu z wielkim sukcesem.
Sprawa wymagać będzie determinacji, zaangażowania i prowadzona może być latami. On ze swej strony oferuje bezpłatną pomoc zarówno przy powołaniu stowarzyszenia, jak i reprezentowaniu go podczas spraw w Katowicach. Mecenas Nogacki szuka osób, które podjęłyby się roli koordynatorów i poświęciły tak jak on swój czas na pracę w stowarzyszeniu. Podkreśla, że jego propozycja nie ma charakteru politycznego, a wynika tylko i wyłącznie z przeświadczenia, że należy egzekwować swoje prawa konsumenckie w sposób, w jaki się robi w każdym cywilizowanym porządku prawnym.
Na odzew nie trzeba było długo czekać. W grupie “Zondacrypto Wypłaty” założonej przez kancelarię prawną Skarbiec pojawiło się mnóstwo deklaracji od osób chcących pracować na rzecz stowarzyszenia. Chętni wciąż są poszukiwani.
Zagadka zniknięcia prezesa Zondacrypto. Pojawiły się nowe tropy
Zondacrypto pogrąża się w kryzysie. Ważni ludzie odchodzą z zarządu firmy
/6
Materiały prasowe, X, Zondacrypto Wypłaty/Facebook
Radca prawny Robert Nogacki chce założyć stowarzyszenie oferujące pomoc poszkodowanym przez Zondacrypto.
/6
@przemyslaw_kral/X
Przemysław Kral (46 l.), prezes Zondacrypto.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





