To właśnie dzięki wsparciu Litewki mogli odzyskać syna, który został im odebrany tuż po porodzie. Przez długie miesiące walczyli o jego powrót do domu. — Łukasz Litewka to osoba, której zawdzięczamy bardzo wiele — mówi Łukasz Knapczyk. — Pomagał nam i wiemy, że bez niego i ludzi dobrej woli nie odzyskalibyśmy naszego dziecka.
Łukasz Litewka pomógł rodzicom niepełnosprawnego Antosia
Narodziny Antosia, które miały być spełnieniem marzeń Patrycji i Łukasza, zamieniły się w dramat. Już dzień po porodzie w szpitalu w Jeleniej Górze personel medyczny zgłosił niepełnosprawność rodziców, co uruchomiło błyskawiczną procedurę odebrania noworodka. Chłopiec trafił do rodziny zastępczej, oddalonej o 500 kilometrów od rodzinnego domu.
Przez ponad pół roku rodzice walczyli o powrót syna do domu. Przełom nastąpił dopiero 19 września 2025 r., kiedy sąd rodzinny uchylił wcześniejsze postanowienie o zabezpieczeniu i uznał, że Patrycja i Łukasz są w stanie zapewnić Antosiowi odpowiednią opiekę. — Sąd potwierdził to, co mówiliśmy od początku, że Patrycja i Łukasz dają gwarancję prawidłowej opieki nad swoim dzieckiem — komentował wtedy dla “Faktu” adwokat rodziny, Ernest Ziemianowicz.
Łukasz Litewka zorganizował zbiórkę. Rodzina zebrała 140 tys. zł na remont mieszkania
Litewka dowiedział się o ich historii z telewizyjnego reportażu. Zrobiła na nim ogromne wrażenie. Najpierw skontaktował się z ich prawnikiem, następnie z samymi rodzicami. — Zaoferował wsparcie, od tamtej pory byliśmy w kontakcie. Ustaliliśmy, że najbardziej potrzebujemy ogrzewania w mieszkaniu, bo to kluczowe dla powrotu syna — wspomina Knapczyk.
Poseł nie poprzestał na deklaracjach. Po jednej wiadomości uruchomił zbiórkę pieniędzy. Potrzebowali 30 tys. zł, zebrano aż 140 tys. zł. — Te pieniądze pozwoliły nam nie tylko na ogrzewanie, ale i kapitalny remont mieszkania — mówią rodzice Antosia.
Choć nigdy nie spotkali się z Litewką osobiście, kontaktowali się regularnie przez telefon i media społecznościowe. — Bardzo się cieszył z naszego szczęścia, wspierał nas też po odzyskaniu Antosia — podkreśla Knapczyk.
Łukasz Litewka pomagał im również, gdy ktoś włamał się do samochodu babci Antosia i zniszczył auto. — Jeden post, kilkanaście minut i kolejny wspaniały człowiek zadeklarował pomoc. Dostaliśmy samochód — wspomina Knapczyk.
Rodzice Antosia: do końca życia o nim nie zapomnimy
Informacja o śmierci posła była dla nich szokiem. — Znajoma zadzwoniła, zapytała, czy to prawda. Nie wierzyłem. Niestety, okazało się, że to prawda. Płakaliśmy wczoraj i płaczemy dzisiaj — mówi poruszony ojciec Antosia.
— To człowiek, który uratował naszą rodzinę. Służył pomocą w każdej sytuacji. Zbiórka, dzięki której wyremontowaliśmy mieszkanie, przesądziła o decyzji sądu, że Antoś może do nas wrócić. Pomógł wielu osobom w niewyobrażalnie trudnych sytuacjach. To był wielki człowiek. Do końca życia o nim nie zapomnimy. Nie możemy wyjść z szoku, że takiego wspaniałego człowieka już z nami nie ma — podsumowuje Łukasz Knapczyk.
Zobacz także:
Świadek wypadku posła Litewki: ciągle mam przed oczami to wszystko
Śmierć posła Litewki. 57-letni kierowca usłyszał zarzut prokuratorski
Śmierć posła Litewki. Prokuratura przerywa milczenie po wypadku
/12
Łukasz Woźnica / newspix.pl
Antoś z rodzicami.
/12
– / Archiwum prywatne
Antoś urodził się 20 lutego 2025 r. w szpitalu w Jeleniej Górze. Dzień później rodzice dowiedzieli się, że zadecydowano, że nie wyjdzie z nimi do domu.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







