Do brutalnej zbrodni doszło 23 kwietnia 2025 r. w Mławie. Tego wieczoru Maja wyszła z domu i udała się na spotkanie z kolegą. Kiedy jej nieobecność przedłużała się, zaniepokojona rodzina zgłosiła zaginięcie. Poszukiwania Mai trwały tydzień, a ich finał okazał się tragiczny.
Mława. Brutalne zabójstwo 16-letniej Mai
1 maja odnaleziono ciało dziewczyny — znajdowało się w zaroślach w pobliżu zakładu należącego do rodziny 17-letniego Bartosza G. Zwłoki były poważnie okaleczone.
W związku ze sprawą policja zatrzymała 17-letniego Bartosza G. Chłopak w tym czasie przebywał na szkolnej wycieczce w Grecji. Wyjechał za granicę trzy dni po tragicznej śmierci Mai. Sąd w Salonikach zgodził się na jego ekstradycję do Polski. Ponieważ w momencie zdarzenia miał 17 lat, grozi mu kara do 30 lat więzienia.
Obecnie śledczy oczekują na opinię biegłych, która ma rozstrzygnąć, czy Bartosz G. był poczytalny w chwili czynu, a tym samym czy może ponieść odpowiedzialność karną za zabójstwo.
Rocznica zabójstwa Mai z Mławy zakłócona. Makabryczne odkrycie w pudełku
W rocznicę śmierci Mai jej bliscy i przyjaciele zebrali się, by uczcić jej pamięć. W miejscu odnalezienia ciała powstał symboliczny ołtarz. Niespodziewanie uroczystość została jednak zakłócona.
Jak relacjonowała w rozmowie z reporterem “Faktu” matka dziewczyny, Sylwia Kowalska, zauważono rozkopaną ziemię, z której wystawał kawałek materiału. Obok znajdowały się patyki oraz niewielka świeczka, a pod powierzchnią miało być zakopane pudełko.
Zaniepokojeni bliscy zmarłej nastolatki wezwali policję. Sami nie chcieli otwierać pudełka, bo nie wiedzieli, co może się w nim znajdować. Na miejsce przybyli technicy kryminalistyczni z Mławy, a uczestnikom polecono oddalić się na bezpieczną odległość. Teren zabezpieczono, a uroczystość przerwano.
Makabryczna zawartość pudełka. Policja ujawnia
Zawartość pakunku została sprawdzona. Policja ujawniła już, co znajdowało się w środku.
— Około godz. 17:30 dyżurny mławskiej policji otrzymał zgłoszenie dotyczące podejrzanego pudełka, wykopanego w rejonie ul. Płońskiej w Mławie. Zgłaszający, obawiając się możliwego zagrożenia, nie sprawdzali jego zawartości i powiadomili służby. Na miejscu policjanci zabezpieczyli znalezisko. Jak ustalono, pudełko zostało wykopane ze świeżego nasypu ziemi. Po sprawdzeniu okazało się, że wewnątrz znajdują się szczątki kota. Martwe zwierzę przekazano lekarzowi weterynarii w celu ustalenia przyczyny śmierci, a następnie do utylizacji — przekazała “Faktowi” asp. szt. Anna Pawłowska z Komendy Powiatowej Policji w Mławie.
Bliscy zamordowanej Mai nie kryją emocji
— To miała być spokojna uroczystość. W ciszy mieliśmy powspominać Majeczkę. W ogóle nie powinniśmy stać w tym miejscu. W ogóle nie powinno nas tu być. Nie powinno dojść do tej zbrodni. Zrobiłam Majeczce kwiatki i chcę je jej zostawić. Chcieliśmy tylko uczcić pamięć córki — wyznała reporterowi “Faktu” mama 16-latki.
— Nie dziwi mnie, że dziś coś takiego się tu wydarzyło. Biorąc pod uwagę to, co wyprawia mama podejrzanego o tę zbrodnię, było do przewidzenia, że coś się wydarzy. Liczyliśmy się z tym, że może dojść do jakiegoś konfliktu, agresji z jej strony. Natomiast nie spodziewaliśmy się, że będzie nam utrudnione zapalenie zniczy w miejscu, gdzie znaleziono ciało Mai — dodała w rozmowie z “Faktem” pani Magdalena, znajoma rodziny.
Policja ściga Pawła Kozaneckiego. Był widziany w Łodzi i Dziwnowie?
Decyzja za 10 tys. złotych. Korupcja w puckim urzędzie
Tak wyglądały ostatnie godziny życia Mai z Mławy. “Mówiła, że strasznie się boi”
/4
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
23 kwietnia minął rok od zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy.
/4
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
W rocznicę śmierci nastolatki jej bliscy przyszli na miejsce zbrodni, by uczcić jej pamięć.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





