Ostatnie pożegnanie 36-letniej Kamili z Wrocławia. Ten obraz chwyta za serce

0
2

Ostatnie pożegnanie tragicznie zmarłej Kamili (†36 l.) miało miejsce w jej rodzinnej miejscowości, Brzezinie, oddalonej o około 20 km od Wrocławia. Mały zabytkowy kościół pw. Najświętszej Marii Panny Różańcowej w czwartek, 7 maja, wypełnił się ludźmi. Rodzina, przyjaciele i koleżanki z pracy, przyjezdni i mieszkańcy miejscowości zgromadzili się w świątyni, by towarzyszyć 36-latce w ostatniej drodze.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Ostatnie pożegnanie 36-letniej Kamili z Wrocławia. Ten obraz chwyta za serce

Ceremonia nie trwała długo. Jak słyszymy od jednego z jej uczestników, podczas kazania padło pytanie: “dlaczego?”, “dlaczego stało się tak, a nie inaczej?”, pozostało ono jednak bez odpowiedzi. Ksiądz wspomniał też o najważniejszym przykazaniu — przykazaniu miłości — oraz słowach Ewangelii, by zawsze być gotowym, bo nikt nie zna dnia ani godziny.

Drewnianą trumnę otaczały wieńce z białych i różowych kwiatów. Gdy wyprowadzano ją z kościoła, rozbrzmiały skrzypce i organy. Następnie kondukt ruszył niespiesznie w stronę cmentarza parafialnego.

Z morza wiązanek jedna szczególnie łamała serce — ze wstążką: “Dla ukochanej mamy. Od Mateusza, Dominika i Mikołaja”. Po tragedii chłopcy trafili pod opiekę babci, a najstarszy z nich, by zatroszczyć się o braci i zabezpieczyć ich finansowo, założył w sieci zbiórkę.

36-letnią Kamilę pożegnała też społeczność żłobka, w którym pracowała. Obok wiązanki od dyrekcji i pracowników placówki umieszczono zdjęcie kobiety otoczone kolorowymi papierowymi sercami, na których odbito białą farbą dziecięce rączki. “Na zawsze w naszych serduszkach” — brzmiał napis nad portretem.

Tragedia we Wrocławiu. O zabójstwo 36-latki śledczy oskarżają jej męża

Do zabójstwa 36-letniej Kamili doszło w nocy z 25 na 26 kwietnia w jednym z mieszkań przy ul. Poleskiej na wrocławskim Psim Polu. Jak wynika z ustaleń śledczych, między małżonkami — którzy mieli być w separacji — doszło do kłótni, której finał okazał się tragiczny.

Kobieta zginęła od licznych ciosów nożem. Prokuratura przekazała, że zadano jej co najmniej dziewięć ran kłutych i jedną głęboką ranę ciętą, które doprowadziły do masywnego krwotoku i śmierci 36-latki. Jej ciało znaleziono w niedzielę, 26 kwietnia po tym, jak na komisariat przyszedł jej mąż Łukasz Z. i przyznał się do zabójstwa żony.

Mężczyzna miał zabrać ze sobą na policję dzieci. Według prokuratury w momencie zdarzenia najprawdopodobniej chłopcy przebywali w mieszkaniu i mogli spać, gdy doszło do tragedii.

Łukasz Z. usłyszał zarzut zabójstwa i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Śledztwo, mające wyjaśnić dokładne okoliczności tej tragedii, trwa. Prokuratura zapowiedziała przeprowadzenie wizji lokalnej z udziałem podejrzanego.

/10

Materiały Redakcyjne

Ostatnie pożegnanie tragicznie zmarłej Kamili (†36 l.) z Wrocławia. Jej grób przykryły wiązanki z białych i różowych kwiatów.

/10

Materiały Redakcyjne

Obok wiązanki od dyrekcji i pracowników żłobka, w którym pracowała Kamila, umieszczono jej zdjęcie otoczone kolorowymi papierowymi serduszkami, na których odbito dziecięce rączki.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl