“Chciałabym ostrzec wszystkich mieszkańców i podróżnych. To, co przeżyłam 6 maja ja i moje 4-letnie dziecko, nie powinno spotkać nikogo. Mogliśmy nie wrócić do domu” — rozpoczyna swój wpis na Facebooku Tasya. Opisuje, jak weszła z dzieckiem do windy na stacji PKP w Czempiniu. Nagle winda zerwała się i zablokowała. “Zostaliśmy uwięzieni w ciasnej, zamkniętej przestrzeni. Ponad godzinę czekaliśmy na pomoc, która nie nadchodziła” — relacjonuje.
Czempiń. Kobieta zasłabła w zepsutej windzie. Było z nią małe dziecko
Z powodu braku dopływu powietrza i ogromnego stresu straciłam przytomność. Moje dziecko patrzyło, jak mama upada i nie reaguje… To najgorszy lęk, jakiego może doświadczyć rodzic. Mój mąż, widząc, że pomoc techniczna się spóźnia, a sytuacja jest krytyczna, musiał wybić szklane drzwi windy podręcznymi narzędziami, aby nas wyciągnąć. Na miejscu interweniowała policja i pogotowie. Ratownicy medyczni potwierdzili: gdyby nie zdecydowana reakcja męża, finał mógł być tragiczny
— opisuje Tasya, a historię tę nazywa koszmarem.
Dramat w Jarocinie. Amstaf zagryzł yorka
“Chcę, abyście wiedzieli, że te windy są NIEBEZPIECZNE. Jeśli jesteście z dzieckiem, wózkiem lub macie problemy ze zdrowiem — omijajcie je z daleka, dopóki PKP nie zagwarantuje ich pełnej sprawności. Nie zostawimy tej sprawy. Policja sporządziła notatkę, a my będziemy domagać się odpowiedzialności od PKP. Nikt nie ma prawa ryzykować życia pasażerów przez rażące zaniedbania. Proszę o udostępnianie tego postu. Dbajcie o siebie i swoje dzieci” — kończy wpis poszkodowana kobieta.
W Przybysławicach mężczyzna zginął przygnieciony samochodem
Nie żyje Polka Monika K. z Irlandii. Zmarła z dzieckiem podczas porodu
/3
Tasya Myroshnyk/Facebook
Do groźnej sytuacji doszło na dworcu w Czempiniu.
/3
Tasya Myroshnyk/Facebook
Winda jest niesprawna.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









