W ciągu zaledwie trzech dni funkcjonariusze ze Straży Granicznej Warszawa-Okęcie musieli dwukrotnie interweniować wobec pasażerów, którzy podczas odprawy biletowo-bagażowej postanowili zabłysnąć mało fortunnym “dowcipem”.
Warszawa. Żart o bombie na Lotnisku Chopina. Pasażerowie nie polecieli na wakacje
— 39-letni mężczyzna udający się na urlop do Bułgarii stwierdził, że ma bombę w bagażu, natomiast 73-letnia kobieta podróżująca do Tunezji poinformowała personel naziemny o dwóch bombach w walizce. Oboje tłumaczyli później, że ich wypowiedzi miały charakter żartu. Takie słowa uruchamiają jednak obowiązujące procedury bezpieczeństwa, które nie pozostawiają miejsca na domysły ani lekceważenie sytuacji — przekazała rzecznik prasowy Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr SG Dagmara Bielec.
Pirotechnicy z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie natychmiast odizolowali podróżnych od pozostałych pasażerów i przeprowadzili szczegółowe kontrole bagaży. W obu przypadkach okazało się, że walizki nie kryły żadnych niebezpiecznych przedmiotów.
Choć alarmy były fałszywe, to konsekwencje okazały się poważne. Zarówno 39-latek, jak i 73-latka zostali ukarani mandatami, a przewoźnicy odmówili im wejścia na pokład.
Ważna decyzja sądu ws. adwokata od “trumien na kółkach”. Nowe fakty
Syn założyciela Max nie żyje. Zginął w wypadku na Majorce
Rzecznik PiS: interwencja policji na posesji Jarosława Kaczyńskiego
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









