Poseł Łukasz Mejza znany jest z licznych afer. Na koncie ma ponad 200 punktów karnych, ale nadal jeździ samochodem. W Zielonej Górze, rodzinnym mieście posła, więcej mówi się jednak o tzw. aferze Vinci, czyli rzekomym “naciąganiu” na leczenie chorych dzieci. Parlamentarzysta i jego współpracownicy mieli oferować rodzicom chorych dzieci podejrzane procedury medyczne za duże pieniądze, wykonywane np. w Meksyku. To po tej aferze Mejza zrezygnował w grudniu 2021 r. z funkcji wiceministra sportu i turystyki. Sprawa wciąż jest w prokuraturze, a poseł nie usłyszał na razie żadnych zarzutów z nią związanych.
“Fakt” zapytał mieszkańców Zielonej Góry, co sądzą o znanym polityku.
Chcą ukrać Mejzę za piractwa drogowe. Ten nie odbiera listów. “Bzdura”
“Na Mejzę bym nie zagłosowała. Nigdy!”
— No proszę pani, nigdy — oburza się pani Joanna z Zielonej Góry, gdy pytam, czy zagłosowałaby na Łukasza Mejzę. Od razu wspomina o głośnej aferze ze zbieraniem pieniędzy na leczenie ciężko chorych dzieci.
Jest to tragiczny, beznadziejny typ. Arogancki, bezczelny
— dodaje w rozmowie z “Faktem” i mówi, że cała Zielona Góra powinna się za niego wstydzić.
Idziemy deptakiem przez centrum miasta w słoneczny dzień. Kilka osób nie chce rozmawiać w ogóle o polityce, niektórzy śpieszą się na pociąg. Ci, którzy zgadzają się porozmawiać, są zbulwersowani działaniami miejscowego parlamentarzysty.
Tak Mejzę oceniają Zielonogórzanie
— Nie jest dobrym człowiekiem, politykiem również — uważa pan Mieczysław. — Swoim zachowaniem zasłużył na taką opinię — zapewnia. Mieszkańcy Zielonej Góry wypominają 35-letniemu posłowi jego problemy na drodze. Łukasz Mejza uzbierał już ponad 200 punktów karnych m.in. za rozmowy przez telefon podczas jazdy i znaczne przekraczanie prędkości. Prawa jazdy wciąż jednak nie stracił, bo zasłaniał się immunitetem poselskim.
Gdyby to trafiło na zwykłego Kowalskiego, to już dawno by za to odpokutował
— dodaje Zielonogórzanin.
— Była sprawa dotycząca leczenia, ale szczegółów nie znam. Mam mieszane uczucia, jeśli o niego chodzi — mówi pani Beata.
Jak kojarzycie Łukasza Mejzę? — pytamy parę spotkaną w Zielonej Górze. — Negatywnie. Najbardziej z działania jego fundacji związanej z leczeniem dzieci, które nie miało prawa się udać. Było zmyślone — mówią Greta i Wojciech.
Nie przestrzega przepisów, więc prawem się raczej nie kieruje
— dodają i zapewniają, że swoich głosów na Mejzę by nie oddali.
Zielona Góra wstydzi się za Mejzę
— Nieuczciwy facet, przekręt, tak się o nim mówi w moim środowisku w Zielonej Górze — przyznaje. — Za punkty karne to dawno powinni mu zabrać prawo jazdy. Zielona Góra na pewno się za niego wstydzi — mówi pan Stefan. — Nie mam o nim dobrego zdania. Taki dwulicowiec. Powinien odpowiedzieć za wszystko, co ma na swoim sumieniu — dodaje pani Grażyna.
Ryba psuje się od głowy. Politycy powinni być przykładem. A on przeprasza i jedzie znowu 150 km na godzinę. On się powinien wstydzić, ale nie ma tego wstydu
— ocenia pan Albert, miejscowy nauczyciel. Wspomina, że przed wyborami okolica była usiana plakatami Łukasza Mejzy. — Tak sobie uzbierał te głosy, tu jeden, tam jeden. Dwa dni przed wyborami cały urząd miasta Mejza otoczył swoimi plakatami — dodaje.
Nie udało nam się spotkać ani jednej osoby, która głosowała na polityka lub miała o nim dobre zdanie.
/7
P.F.Matysiak / newspix.pl
Greta i Wojciech mówią, że poseł Mejza kojarzy się negatywnie.
/7
P.F.Matysiak / newspix.pl
— Politycy powinni być przykładem. A nie są. Poseł Mejza nie jest — uważa pan Albert.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







