Zaginięcie Anny na Majorce. Policja dostała wiadomość od tajemniczego mężczyzny. To była ona?

0
4

33-latka pochodząca spod Gniezna (woj. wielkopolskie) wyjechała na Majorkę w listopadzie ub.r. Początkowo kontaktowała się z rodziną, nic nie zwiastowało, że może się stać coś złego. Kontakt nagle urwał się w połowie kwietnia. Rodzina 17 kwietnia dostała od tajemniczego mężczyzny informację, że Anna została okradziona. To ona miała ją napisać. Na plaży Can Pere Antoni złodziej ukradł jej dokumenty i telefon komórkowy. Sprawę zgłosiła trzy dni wcześniej policji na Majorce. Później kontakt się urwał.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Anna zaginęła na Majorce. Niepokojące podejrzenia brata: może tak chciała?

Widział Annę Wilską kilka dni temu?

— Hiszpańska policja prowadzi bardzo intensywne poszukiwania, sprawdzane są różne tropy, w hiszpańskich mediach ukazały się zdjęcia pani Anny z prośbą o informację o niej — mówi w rozmowie z “Faktem” Anna Osińska z gnieźnieńskiej policji. Po jednej z publikacji policja otrzymała wiadomość od mężczyzny o imieniu Gianluca. Twierdzi, że widział Annę, gdy wychodził z targu rybnego Mercat de l’Olivar w Palmie. Do tego spotkania miało dojść przed 20 maja. — Każda taka informacja jest sprawdzana, ale na razie żadna nie przyniosła przełomu w sprawie — dodaje Osińska.

Mercat de l’Olivar to wielka hala targowa w samym centrum Palmy z ponad setką straganów oferujących na dwóch poziomach m.in. świeże owoce, warzywa, ryby, sery i oliwę. Czy tajemniczy mężczyzna rzeczywiście mógł widzieć zaginioną Polkę? — Wszystkie sygnały są weryfikowane — zapewnia Osińska. Jeśli mężczyzna rzeczywiście widział Annę Wilską, to może oznaczać, że historia będzie miała szczęśliwe zakończenie. Niewykluczone jednak, że się pomylił.

Anna Wilska nie zwierzała się rodzinie

Rodzina Anny w rozmowie z “Faktem” potwierdziła, że 33-latka strzegła swojego prywatnego życia i niewiele mówiła o tym, co robiła, mieszkając w Hamburgu. Nie zdradzała również dokładnie, czym zajmuje się na Majorce. Nie ma informacji, czy miała na hiszpańskiej wyspie przyjaciół. Jedyny informacja, którą podała rodzinie, to adres hostelu, w którym miała się zatrzymać. Jak ustalili hiszpańscy policjanci, Polka nigdy w tym miejscu się nie zameldowała. Gdzie więc się zatrzymała? Gdyby policji udało się to ustalić, z pewnością sprawa ruszyłaby z miejsca.

Hiszpańska policja szuka Anny Wilskiej

Zapytaliśmy policję również o to, czy udało się dotrzeć do tajemniczego mężczyzny, z którego konta Anna miała wysłać ostatnią wiadomość do bliskich. — Dotarcie do niego nie wniosło nic do sprawy — mówi krótko Anna Osińska z gnieźnieńskiej policji.

Polka zaginęła na Majorce. Hiszpańska policja ma pierwsze ustalenia

— Wszystkie osoby posiadające wiedzę na temat miejsca pobytu zaginionej Anny Wilskiej proszone są o kontakt z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie pod numerem telefonu 47 77 21 211, telefonem alarmowym 112 lub ze służbami hiszpańskimi

— apeluje policjantka.

Anna Wilska oficjalnie poszukiwana jest od 11 maja. Wtedy jej rodzina zgłosiła zaginięcie policji w Gnieźnie, a ta przekazała sprawę śledczym na Majorce. Pomimo intensywnych działań na razie nie natrafiono na żaden ślad Polki na Balearach.

Zaginięcie Polki na Majorce. Detektywi wciąż szukają. Kluczowa rola jednego mężczyzny

/5

Archiwum prywatne, 123RF

33-letnia Polska od miesiąca nie daje znaku życia.

/5

123RF

Anna Wilska w listopadzie ub. roku wyjechała na Majorkę.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl