Dwulatek utonął w oczku wodnym w żłobku. Trzy lata temu w Małopolsce wydarzyła się podobna tragedia

0
2

Obie historie, choć dzielą je lata i kilometry — brzmią podobnie. Opiekunowie, którym rodzice powierzyli w opiekę swoje dzieci, zawiedli.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Opiekunki w żłobku w Ząbkach nie zauważyły, że zniknął dwuletni chłopiec.

W Ząbkach w środę (20 maja) cisza zapadła nad oczkiem wodnym. Maleńki, niespełna dwuletni chłopiec powierzony opiekunom w żłobku, zniknął na moment z oczu dorosłych. Wystarczyły sekundy nieuwagi, by przeszedł na sąsiednią posesję i utonął w oczku wodnym. Potem był już tylko pośpiech, rozpaczliwe próby ratunku, reanimacja, która nie przyniosła cudu. Biegli potwierdzili później, że przyczyną śmierci było utonięcie.

Dwie opiekunki żłobka, które miały chronić dzieci, usłyszały zarzuty. Jedna przyznała się do winy, druga nie. Obie wróciły do domu z policyjnym dozorem, ale żadna z nich nie wróci do chwili sprzed tego tragicznego dnia.

Podobny dramat miał miejsce trzy lata temu w Małopolsce

Bardzo podobny dramat wydarzył się wcześniej 28 września 2023 r. w Zabierzowie w Małopolsce. Tam także w prywatnym przedszkolu doszło do śmierci czteroletniego chłopca. Stało się to na placu zabaw.

Czteroletni Marek bawił się z innymi dziećmi, gdy nagle zniknął. Nie dlatego, że gdzieś pobiegł. Wpadł do zbiornika na nieczystości, ukrytego pod powierzchnią placu zabaw, przykrytego tylko cienką, spróchniałą płytą. Gdy zorientowano się, że chłopca nie ma, wezwano strażaków. Nurkowali kilka razy, próbując wydobyć chłopca na powierzchnię. Walczyli o jego życie ponad 40 minut. Bezskutecznie.

Śledztwo wykazało, że to nie był tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności. To były lata zaniedbań. Plac zabaw zbudowano nad zbiornikiem, bez odpowiedniego zabezpieczenia. Przez pięć lat dzieci bawiły się nad ukrytą pułapką.

W dniu tragedii, 28 września 2023 r., można było to dostrzec. Jedno z dzieci zaglądało do otworu i zachęcało kolejne. Nikt z dorosłych tego nie zauważył.

Zarzuty za dramat w Zabierzowie usłyszało siedem osób

Zarzuty w tej sprawie usłyszało aż siedem osób. Dyrektor przedszkola i jego zastępca — za to, że umyślnie narazili 229 dzieci na tragedię. Pozostali podejrzani usłyszeli zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci tego dziecka.

Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień. — Akt oskarżenia trafił do sądu pod koniec grudnia ub. r. Do tej pory sąd dla Krakowa-Krowodrzy nie wyznaczył terminu pierwszej rozprawy — powiedział “Faktowi” prokurator Daniel Prokopowicz z Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Oskarżonym grozi do 5 lat więzienia, ale żadna kara nie zwróci dziecka rodzicom. Będą się zmagać z tym bólem przez lata.

Śmierć dzieci to ogromny dramat dla bliskich

W obu tych historiach najbardziej boli to, że zawinił człowiek, któremu rodzice powierzyli swoje pociechy. Trzy lata temu dziadek chłopca mówił “Faktowi”, że przy życiu trzyma ich tylko młodsza wnuczka. Dla niej rodzina musi znaleźć siłę, by walczyć o ukaranie winnych.

Rodziny tych dzieci zostały z czymś, czego nie da się opisać językiem prawa ani procedur. Z traumą i pytaniem: dlaczego to się wydarzyło?

Tragedia w żłobku w Ząbkach. Nie żyje dziecko. “Wszyscy modlili się i płakali”

Nie żyje dwuletnie dziecko. Dramat w żłobku w Ząbkach. Strażak zdjął hełm i zaczął się modlić

/11

google maps

20 maja w żłobku w Ząbkach zginął dwulatek.

/11

Miejski Reporter / Facebook

Tragiczne zdarzenie na terenie żłobka w Ząbkach.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl