We wtorek, 26 maja, niemiecki “Der Spiegel” oraz agencji Reuters podały, że przedstawiciele administracji Donalda Trumpa mieli podczas zamkniętego spotkania w Brukseli poinformować sojuszników o planowanych ograniczeniach amerykańskiego zaangażowania militarnego w Europie.
Wszystko miało wydarzyć się podczas poufnego briefingu w kwaterze głównej NATO. Informacje przekazywał Alexander Velez-Green, wysłannik sekretarza obrony USA Pete’a Hegsetha.
Mniej myśliwców, mniej okrętów, koniec atomowych okrętów podwodnych
Z przecieków wynika, że USA mają ograniczyć liczbę strategicznych bombowców dostępnych dla NATO nawet o połowę. Liczba amerykańskich myśliwców przeznaczonych do wsparcia Europy miałaby spaść o jedną trzecią.
To jednak dopiero początek.
Według medialnych doniesień amerykańska marynarka wojenna nie planuje już udostępniać NATO atomowych okrętów podwodnych. Do tego liczba niszczycieli dostępnych dla Europy również ma zostać zmniejszona. Europejczycy mieliby też w większym stopniu samodzielnie odpowiadać za drony rozpoznawcze oraz część systemów bezzałogowych.
NATO nie zaprzecza
Co ważne, Pentagon, ani niemieckie Ministerstwo Obrony nie zdementowały dotąd tych informacji. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte przyznał jedynie, że kwestia amerykańskiego wkładu militarnego jest obecnie przedmiotem poufnych rozmów.
— To są informacje ściśle tajne, ponieważ nie chcemy nikogo uświadamiać, ale ten proces trwa — miał powiedzieć Mark Rutte podczas rozmów z dziennikarzami.
Oficjalne szczegóły planowanych zmian mają zostać przedstawione podczas konferencji NATO na początku czerwca. Wtedy Europa może usłyszeć, jak bardzo zmieni się wojskowa mapa Sojuszu.
Trump naciska na Europę. Wokół Polski narasta chaos
Donald Trump od lat oskarża europejskich członków NATO o zbyt małe wydatki na obronność i uzależnienie od amerykańskiej armii. Już wcześniej zapowiadał ograniczenie obecności wojsk USA w Europie oraz krytykował Niemcy i inne państwa za niewystarczające inwestycje w wojsko.
Tym bardziej zaskakujące są ostatnie sygnały płynące z Waszyngtonu. Z jednej strony pojawiają się przecieki o ograniczaniu amerykańskiego wsparcia dla Europy, a z drugiej Donald Trump zapowiedział wysłanie do Polski dodatkowych 5 tys. żołnierzy.
Wcześniej informowano jednak również o anulowaniu przerzutu części wojsk USA do Polski oraz wycofaniu części sił z Niemiec. To wywołało chaos i pytania o rzeczywiste plany administracji USA wobec Europy Środkowej.
— Mamy tutaj problem z komunikacją ośrodków decyzyjnych w USA, które nie skoordynowały przekazu — ocenił w rozmowie z “Faktem” gen. Tomasz Drewniak i podkreślił jednocześnie, że Polska nie może opierać swojego bezpieczeństwa wyłącznie na obecności amerykańskich wojsk.
Według amerykańskich danych w Europie stacjonuje obecnie około 68 tys. żołnierzy USA. Najwięcej z nich znajduje się w Niemczech, które od dekad pozostają jednym z najważniejszych wojskowych centrów Amerykanów na kontynencie. To właśnie dlatego wszelkie informacje o ograniczaniu amerykańskiej obecności w Europie wywołują tak duże napięcie w państwach NATO.
Chaos z liczbą żołnierzy USA w Polsce. “Pogubiliśmy pewne proporcje”
Generał, który odpowiadał za strategię NATO: USA sygnalizują, że sami poradzimy sobie z agresorem
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





