Co się stało w mieszkaniu w Łobzie? Po śmierci Piotra D. sąsiedzi zaczęli mówić o sprawie Beaty Klimek

0
4

Wszystko wydarzyło się 30 maja w jednym ze starych budynków przy ul. Komuny Paryskiej w centrum Łobza. To tam, wieczorem, partnerka Piotra D. znalazła go martwego. Kobieta wpadła w panikę i pobiegła po pomoc do sąsiadki.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Słyszałam wcześniej, jak się kłócą, ale to nie była nowość. Ich związek był burzliwy — mówi mieszkająca w tej samej klatce 28-letnia Monika. — Było w pewnym momencie trzaśnięcie drzwi i zrobiło się cicho. Dopiero wieczorem rozległ się przerażający krzyk Katarzyny. Przybiegła do mnie, płakała i krzyczała, że Piotr nie żyje. Razem zeszłyśmy na dół. Widok był okropny — wspomina kobieta w rozmowie z “Faktem”.

Zapamiętała, że Piotr miał na sobie tylko spodnie, a jego plecy miały ślady ran ciętych. Obok ciała leżał tzw. “tulipan” — butelka po piwie rozbita tak, by powstał z niej ostry odłamek. W mieszkaniu było też sporo szkła. Chwilę później do wstrząśniętych kobiet dołączył jeszcze sąsiad, który usłyszał krzyki. Odwrócił ciało ofiary, wtedy wszyscy zobaczyli, że miał podcięte gardło i rozbitą głowę. — Zaraz uciekłam stamtąd, bo to był straszny widok. Zadzwoniłam na numer alarmowy — relacjonuje Monika.

Policja zabezpiecza ślady. Śledztwo w kierunku zabójstwa w Łobzie.

Na miejsce zdarzenia szybko przybyli policjanci i rozpoczęli zabezpieczanie śladów. Sprawa wstrząsnęła całą okolicą, a plotki roznoszą się błyskawicznie. Jedni mówią o samobójstwie, inni o brutalnym zabójstwie.

Policja nie wyklucza żadnej wersji. — Wszczęto śledztwo w sprawie zabójstwa. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok. Dopiero biegły stwierdzi, czy rany powstały w wyniku samookaleczenia, czy zadała je osoba trzecia — informuje prokurator Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Dlaczego Piotr D. nie żyje? Mieszkańcy mają swoje teorie

— Nie wierzę, że on sam sobie to zrobił — mówi pani Monika. — Był rozsądnym chłopakiem. Ale był też nieszczęśliwie zakochany, więc może jednak…? — zastanawia się na głos, rozmawiając z reporterem “Faktu”.

Pojawia się też inny, intrygujący wątek. Piotr D. mieszkał w Poradzu, wsi w której zamieszkiwała przed zaginięciem Beata Klimek. Sąsiedzi, którzy wiedzą o tym fakcie, zaczęli spekulować, że ofiara mogła coś wiedzieć o sprawie zaginionej i być może komuś to było nie na rękę.

Tajemnicze zaginięcie Beaty Klimek

W tym powiecie mieszkańcy toną w długach

Woda zniszczyła nam drogę

/7

Przemysław Gryń/newspix.pl, Facebook

Piotr D. został znaleziony martwy w mieszkaniu swojej partnerki.

/7

Facebook

Mężczyzna miał 30 lat.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl