Wędkarz pobił rekord gigantycznego suma. “Duch ze stawu” i kulisy największych połowów świata

0
5

Ryby uznawane przez lata za mityczne potwory okazują się realnymi gigantami, które dorastają w ciszy jezior i rzek. Każde kolejne odkrycie tylko potwierdza, że w głębinach Europy wciąż kryją się stworzenia zdolne zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych wędkarzy.

Ta historia pokazuje, jak cienka jest granica między triumfem a rozczarowaniem w świecie wędkarstwa sportowego. Wystarczyło zaledwie dwa centymetry, by wieloletnie marzenie Paul Breemsa zamieniło się w sukces jego przyjaciela. Jednocześnie obaj pokazali, że prawdziwa rywalizacja może iść w parze z przyjaźnią i szacunkiem do natury.

Polowanie na rekord życia. Gigant z rzeki Waal

Wędkarz Paul Breems przez lata gonił za marzeniem: złowić największego suma w Holandii i jako pierwszy przekroczyć magiczną granicę 2,50 metra. Specjalista od sumów centymetr po centymetrze zbliżał się do krajowego rekordu. Ale wtedy, ze wszystkich ludzi, to jego najlepszy przyjaciel rzucił mu wyzwanie w walce o tytuł.

W zeszły weekend w rzece Waal w pobliżu Dodewaard złowiono prawdziwego giganta: 249 centymetrów długości, największego oficjalnie zarejestrowanego suma w Holandii! Nowym rekordzistą nie jest jednak Paul Breems, a Mohammed Massaoudi. Co ciekawe: Breems był obecny podczas połowu – a nawet sam pomógł złowić gigantycznego suma. O tej historii jako pierwszy poinformował magazyn wędkarski “Blinker”.

Wędkarz z serią gigantów. Strategia, która doprowadziła do rekordu

Do tego czasu Breems był rekordzistą Holandii z sumem o długości 2,47 metra. Przez lata systematycznie poprawiał swoje wyniki: w 2023 roku złowił suma o długości 2,42 metra, w 2024 roku suma o długości 2,46 metra, a w końcu w 2025 roku rekordową rybę o długości 2,47 metra. Osiągnięcie granicy 2,50 metra wydawało się tylko kwestią czasu.

Następnie Breems i jego partner wędkarski Mohammed Massaoudi zauważyli na echosondzie wyjątkowo dużą rybę w rzece Waal. Zamiast od razu zaatakować, pozostawili to miejsce w spokoju przez kilka dni, aby nie spłoszyć suma. I zadziałało!

Gdy dwaj wędkarze wrócili, olbrzym zaatakował. Wędka Massaoudiego ugięła się pod ciężarem ryby. Gdy sum w końcu dotarł do płytszej wody, Breems wkroczył do akcji. Zabezpieczył rybę i pomógł ją wyciągnąć na brzeg.

Nadeszła chwila prawdy: 249 centymetrów! Nowy rekord Holandii. Dla Massaoudiego oznaczało to wpis do księgi rekordów, jak donosi gazeta “De Gelderlander”. Dla Breemsa oznaczało to utratę własnego tytułu – dokładnie o dwa centymetry.

Tak mówi były rekordzista. Szlachetna decyzja po rekordzie

Mimo to Breems nie jest zły na swojego partnera wędkarskiego. Obaj mężczyźni nazywają siebie “Catfish Matties”. “Teraz mogę z dumą przekazać pałeczkę mojemu kumplowi. Catfish Matties znów to zrobili” – powiedział Breems po złowieniu.

Nawiasem mówiąc, gigantyczny sum nie trafił na grill po zmierzeniu, lecz został wypuszczony na wolność. To daje rybie szansę na dalszy wzrost – i być może pewnego dnia pobicie rekordu 2,50 metra.

Potworne sumy Europy – od legendy do rekordów

Sumy stają się coraz liczniejsze i większe z powodu zmian klimatycznych. W różnych częściach Europy regularnie dochodzi do połowów ryb, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu uchodziłyby za czyste legendy.

W lutym tego roku rybak komercyjny wywołał poruszenie, łowiąc w Jeziorze Bodeńskim suma o długości 2,60 metra. Wędkarze coraz częściej raportują również spektakularne połowy w innych regionach kontynentu.

Np. zeszłego lata wędkarz w Turyngii złowił rekordowego suma tego kraju, mierzącego 2,42 metra. To pokazuje, że gigantyczne osobniki nie są już wyjątkiem, lecz coraz częściej pojawiają się w europejskich wodach.

Istnieją jednak jeszcze większe okazy. Rekordowy sum świata osiągnął gigantyczne 2,92 metra długości, co do dziś pozostaje jednym z najbardziej imponujących wyników w historii wędkarstwa.

Wędkarze i eksperci zwracają uwagę, że zmiany w ekosystemach, wysoka dostępność pokarmu oraz dobre warunki wodne sprzyjają wzrostowi populacji dużych drapieżników. Sumy, które żyją głównie przy dnie i są rzadko widywane, często pozostają niewykryte przez wiele lat.

Angelsportverein Sprendlingen

W lutym tego roku rybak komercyjny wywołał poruszenie, łowiąc w Jeziorze Bodeńskim suma o długości 2,60 metra.

Biały gigant z Czech – historia, która zaskoczyła wędkarzy. “Blask rozświetlił całe otoczenie”

Wędkarze coraz częściej trafiają również na ryby, które nie tylko imponują rozmiarem, ale także wyglądem. Jednym z takich przypadków był albinos sum o długości 2,15 metra, złowiony niedawno w zbiorniku wodnym w południowych Morawach, w południowo-wschodnich Czechach.

Na pokładzie łodzi podczas wyprawy wędkarskiej znajdowali się również dziewczyna wędkarza Barbora oraz jego młodszy brat Sima.

Štěpán Pleva (25 l.), który złowił rybę, nigdy nie zapomni momentu, gdy biały gigant wynurzył się z wody po około 20 minutach walki. Jak sam relacjonował, był to widok niemal nierealny.

“Blask rozświetlił całe otoczenie. Niczym promień słońca przebijający najciemniejsze głębiny, ryba wypłynęła na powierzchnię” – wspominał.

Wędkarz, który ma już na koncie wiele trofealnych sumów, świadomie dzielił tę chwilę z bliskimi. Jak podkreślał: “Ta chwila jest niezatarta w naszej pamięci”.

Biały gigant z Czech – historia, która zaskoczyła wędkarzy

@Stepan Pleva / Facebook

Biały gigant z Czech – historia, która zaskoczyła wędkarzy

Już w trakcie holowania zauważył, że ma do czynienia z czymś wyjątkowym. “Dałem też wędkę mojemu bratu i Barborze, żeby i oni mogli poczuć tę moc” – mówił Pleva.

Trio nie ujawniło dokładnej lokalizacji połowu, jednak według ustaleń mediów było to jezioro na południe od Brna, niedaleko granicy z Austrią. Złowu dokonano nocą 21 września, a zdjęcia zostały już opublikowane.

Pomimo niezwykłego, białego ubarwienia, ryba nie była odrębnym gatunkiem. Był to sum europejski (Silurus glanis) z genetycznie uwarunkowanym zaburzeniem produkcji pigmentu.

Štěpán Pleva, który od lat wędkuje w drużynie mistrza Czech w łowieniu sumów Jakuba Vágnera (43 l.), podkreślał, że choć ryba była wyjątkowa wizualnie, nie pobiła rekordu długości. Mimo to pozostawiła po sobie jedno z najbardziej spektakularnych wspomnień w jego karierze.

Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Bild.de. Jego autorami są Bianca Weiner, Jorn Ehlert, Johannes Proft

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco!  Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl