Pogrzeb 12-letniej Eli z Krakowa. W wyjątkowym miejscu zostawili jej piękne listy

0
5

Przypomnijmy, że ciało 12-latki znaleziono w Lasku Wolskim 23 maja, po dwóch dniach od jej zaginięcia. Śledczy uznali, że do jej śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie. Dzisiaj po południu zorganizowano ostatnie pożegnanie dziewczynki. Kościół Norbertanek w Krakowie wypełnił się po brzegi. Kolorowe wieńce i białe róże okalały drewnianą trumnę. Rodzice, rodzeństwo, koleżanki i koledzy, a także nieznajomi poruszeni tragedią, przyszli pożegnać 12-latkę.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Pogrzeb 12-latki z Krakowa. “Pan Bóg nie dał Eli życia na 12 lat, dał jej wieczność”

Jeszcze kilka dni temu przyjaciele Eli spotykali się na skwerze Olgi Jackowskiej, obok Szkoły Podstawowej nr 31. To tam dziewczynka uwielbiała spędzać czas — szczególnie pod rozłożystym drzewem, które stało się symbolem pamięci o niej. Dziś to właśnie pamięć i modlitwa towarzyszyły jej w ostatniej drodze.

Podczas mszy pogrzebowej kapłan w poruszających słowach mówił o sensie życia i śmierci oraz o nadziei, jaką daje wiara. — Pan Bóg nie dał Eli życia na 12 lat. Dał jej życie na całą wieczność — podkreślił duchowny, próbując nadać tej niewyobrażalnej stracie głębszy wymiar. Wskazywał, że Ewangelia nie mówi o końcu, lecz o życiu, które trwa dalej — poza tym, co jesteśmy w stanie zobaczyć i zrozumieć.

Duchowny przypomniał również, że Kościół ma jedno podstawowe zadanie — dawać nadzieję i wiarę w życie wieczne. — Nic innego nie mamy. Wiara daje życie wieczne — mówił. W jego słowach wybrzmiała próba ukojenia bólu rodziny i wszystkich zgromadzonych, poruszonych śmiercią tak młodej osoby.

W trakcie homilii pojawił się także apel, by pamięć o Eli nie zakończyła się wraz z jej odejściem. Kapłan zwrócił się do rówieśników dziewczynki, harcerzy i jej bliskich: — To, co było dla niej ważne, nie może zostać zapomniane. To jest teraz wasze zadanie — mówił duchowny. — Nie pozwólcie, by to, co kochała, umarło razem z nią.

Śledztwo w sprawie śmierci 12-letniej Eli prowadzi prokuratura

Tragedia Eli wciąż pozostaje bolesną zagadką. Dziewczynka zaginęła 21 maja po spotkaniu ze znajomymi, a jej ciało odnaleziono dwa dni później w Lasku Wolskim. Śledczy wciąż pracują nad wyjaśnieniem okoliczności tej tajemniczej śmierci.

— Przesłuchano w charakterze świadków rodziców małoletniej oraz funkcjonariuszy straży miejskiej, którzy odkryli zwłoki. Wiemy już, kiedy doszło do zgonu, czekamy na dodatkowe badania histopatologiczne — powiedział “Faktowi” Tomasz Waszczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie. — Przekazano także biegłemu do badań sprzęt elektroniczny użytkowany przez nastolatkę.

Śledztwo prowadzone przez prokuraturę będzie miało na celu ustalenie okoliczności śmierci dziewczynki oraz przyczyn, które do niej doprowadziły.

Skwer pamięci o Eli. Przyjaciele piszą listy do tragicznie zmarłej nastolatki

Wspomnienia o 12-latce ukazują obraz dziewczynki pełnej życia — inteligentnej, aktywnej, zaangażowanej w harcerstwo. Dla wielu była osobą otwartą i pogodną. Jednocześnie nie brakuje głosów sugerujących, że mogła zmagać się z trudnościami, których nie dostrzegło otoczenie.

Na skwerze, gdzie często przesiadywała, wciąż pojawiają się znicze, kwiaty i listy. Jeden z nich poruszył mieszkańców szczególnie. Oto jego treść:

“Wybacz nam dorosłym, że znów zawiedliśmy, nie dostrzegając, co trapiło Twą młodą duszę i byliśmy głusi na Twój krzyk wołania o pomoc. Choć pogasną już znicze i zwiędną kwiaty, pamięć o Tobie w naszych sercach zostanie, Leśna Rusałko”.

Obok pojawił się także inny list:

“Przerażającą pustkę i ciszę, i rozdarte serca pozostawiłaś. Uwolniłaś się od zła i nienawiści tego świata i odleciałaś jak kolorowy motyl do piękniejszego świata”.

Te słowa, podobnie jak dzisiejsza ceremonia, pokazują, jak głęboko tragedia jednej dziewczynki dotknęła wielu ludzi. Dla uczestników pogrzebu najważniejszym przesłaniem pozostają słowa, które padły w kościele: że życie Eli nie zakończyło się, lecz trwa dalej — w inny sposób. W wierze, w pamięci i w tym wszystkim, co po sobie zostawiła.

Tragedia w Krakowie. 12-letnia Ela nie żyje. Przed szkołą nastolatki ktoś położył te rzeczy

Tragedia 12-letniej Eli w Krakowie. Ktoś zostawił list. Miejsce nie jest przypadkowe

/16

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Na Cmentarzu Salwator pochowano 12-letnią Elę. Jej śmierć poruszyła wiele osób.

/16

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Tłumy żałobników odprowadziły dziewczynkę na miejsce pochówku.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl