Polka zaginiona na Majorce zabrała głos. Detektyw ujawnia nowe fakty

0
6

W nagraniu kobieta twierdzi, że została okradziona i straciła telefon oraz dokumenty. Zapewnia też, że kontaktowała się z hiszpańską policją. — Chodziłam na policję, bo tak mi powiedzieli, że mam przychodzić i pytać, czy znaleźli mój paszport — mówiła w “Uwadze”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Detektyw zabrał głos

Nowe informacje przekazał również prywatny detektyw Dawid Burzacki, zaangażowany w poszukiwania 33-latki. Jak poinformował, Anna skontaktowała się ze swoją siostrą i zapewniła, że jest cała i zdrowa. Miała też twierdzić, że nie wiedziała, iż jest osobą poszukiwaną.

Detektyw podkreślił jednak, że sprawa nadal nie została definitywnie zamknięta.

— Anna nie chciała ujawnić swojego aktualnego miejsca pobytu ani adresu zamieszkania — przekazał Burzacki.

Jak dodał, obecnie najważniejsze jest potwierdzenie, że kobiecie rzeczywiście nic nie zagraża i że znajduje się w stabilnej sytuacji.

“Fakt” wcześniej rozmawiał z siostrą kobiety. Karolina opowiadała nam, że rozmowa z Anną trwała zaledwie kilka minut, ponieważ rozładowywał się telefon, z którego dzwoniła.

Według wcześniejszej relacji siostry 33-latka podczas rozmowy wydawała się zmieszana i zdezorientowana. Miała również powiedzieć, że mieszkała w hostelu, w którym wcześniej jej szukano. Z kolei rozmowa wyemitowana później przez TVN sprawiała już zupełnie inne wrażenie. Ton głosu kobiety był spokojny, momentami wręcz beztroski i nic nie wskazywało na to, by Anna W. znajdowała się w niebezpieczeństwie, potrzebowała pilnej pomocy lub działała pod czyjąś presją.

Policja nadal ostrożna

Mimo pierwszego kontaktu z rodziną polskie służby nadal zachowują ostrożność.

Jak wcześniej mówił “Faktowi” asp. Krzysztof Socha z Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie, funkcjonariusze cały czas prowadzą działania wspólnie z hiszpańską policją, ponieważ nadal nie ma pewności, czy kobieta jest bezpieczna.

Policjanci podkreślali również, że w takich sytuacjach zawsze trzeba brać pod uwagę różne scenariusze, w tym możliwość, że osoba zaginiona mogła zostać zmuszona do wykonania telefonu do bliskich.

Co wydarzyło się na Majorce?

Przypomnijmy. Anna W. zaginęła w połowie kwietnia na Majorce. W chwili zaginięcia rozmawiała przez telefon z bratem, ale połączenie nagle zostało przerwane. Kilka dni później rodzina dostała wiadomość wysłaną z konta należącego do nieznanego mężczyzny.

W poszukiwania zaangażowały się polskie i hiszpańskie służby, a także prywatni detektywi. Mimo pierwszego kontaktu z kobietą śledczy nadal próbują ustalić, gdzie dokładnie przebywa Anna Wilska i co działo się z nią przez ostatnie tygodnie.

Polka zaginęła na Majorce. Bliscy dostali od niej wiadomość z obcego konta

/4

Archiwum prywatne

Anna W. podczas jednego z wcześniejszych wyjazdów. 33-latka zaginęła na Majorce w połowie kwietnia.

/4

Archiwum prywatne

Rodzina przez wiele tygodni nie miała kontaktu z kobietą. Sprawą zajęły się polskie i hiszpańskie służby.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl