Data utworzenia:
“Na dupę i do stania. Dać trzy razy z miotły” — pisze mama 5-letniej katowanej Oliwii z Gniezna (woj. wielkopolskie). “Mam rzemyk” — odpowiada ojczym. Gehenna dziewczynki trwała kilka lat, a tortury przybierały wymyślne formy. Szokująca korespondencja między rodzicami dotyczyła nowych pomysłów na karanie dziecka. Omawiali także, jak bić, by nie było widać.
Foto:
P.F.Matysiak / newspix.pl
Matka i ojczym Oliwki (Karolina P. i Robert S.) zostali prawomocnie skazani za kaźń, jaką zgotowali niewinnemu dziecku. Poznańska “Gazeta Wyborcza” dotarła do szczegółów tego, co przeżywała mała dziewczynka z rąk najbliższych. To nie była przemoc wynikająca z impulsu, lecz z premedytacją zaplanowane katowanie pięciolatki. “Wyborcza” przypomina okoliczności ujawnienia tej wstrząsającej sprawy w 2025 r. Gdy policjanci weszli do mieszkania, Oliwia siedziała na krześle w rogu pokoju. Miała taki obrzęk pod okiem, że nie mogła go otworzyć. Nie była w stanie chodzić. Policjantka wzięła ją na ręce i wyniosła. W szpitalu dziewczynka przepraszała. Już wtedy lekarze nie mieli wątpliwości, że dziecko jest ofiarą brutalnej przemocy. Na policję zadzwonił sam pijany ojczym po kłótni z mamą Oliwii. Kobieta właśnie wróciła ze szpitala, gdzie była z jedną z młodszych córek.
Gniezno. Gehenna pięcioletniej Oliwii. Matka i ojczym ją katowali
Matka i ojczym nie byli w stanie przekonać śledczych, że są niewinni. Jak ujawniła “Wyborcza”, policjanci w ich telefonach odkryli wstrząsający zapis omawiania metod znęcania się nad córką.
“Trzeba ją złamać i będzie ok” — pisał ojczym Oliwii.
“Teraz będzie pisać cały dzień” (Oliwia tego nie lubiła — przyp. red.).
“Niech pisze, to jest dobra kara dla niej” — odpisała matka.
Omawiali też, jak bić Oliwię, by nie zostawiać śladów, które ktoś mógłby zauważyć. I faktycznie robili to skutecznie, bo w przedszkolu nikt nie zorientował się, że dziecko jest katowane.
“Na dupę to wiesz, ile się trzeba z nią namęczyć. Krzyczy” — pisał ojczym.
“Nie biję jej już, ale liść od razu za kłamstwo, to nawet nie zdąży zapiszczeć” — dodawał.
Na to matka Oliwii odpisała, że bicia po pośladkach nie widać, a na twarzy zostaje ślad: “Na buzi będzie schodzić z dwa tygodnie”.
Odpowiedź ojczyma jest szokująca. “Zawsze starałem się walnąć w czoło, najtwardsze miejsce w ciele człowieka, ale wiesz, jak ona się wierci i szamota, nie zawsze trafisz”.
Szokujące kary dla pięcioletniej Oliwki z Gniezna
Repertuar kar ojczyma był wstrząsający. Bywało, że kazał dziewczynce całą noc stać pod ścianą. Bił ją, pchał na ścianę, wlewał jej pod prysznicem wodę do nosa, kazał jeść papier toaletowy, polewał lodowatą wodą.
“Wyborcza” przytacza słowa prokuratora z rozprawy apelacyjnej, które pokazują, jaki koszmar przeżyła Oliwka.
Miałem wrażenie, że czytam akta sprawy funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa z lat 50. ubiegłego wieku
— powiedział prok. Zdzisław Kowalski.
Oliwia żyje teraz w rodzinie zastępczej.
/3
P.F.Matysiak / newspix.pl
Robert S. katował dziecko swojej partnerki.
/3
P.F.Matysiak / newspix.pl
Męzczyzna został skazany.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









